Obserwatorzy

piątek, 27 kwietnia 2018

Wiosenne przemyślenia

Patrząc po ilości obserwowanych blogów, które zasnęły snem kilku miesięcznym czy nawet dwu letnim, zaczęłam się zastanawiać czy moje zainteresowania nie są współcześnie przebrzmiałe, ,,starociowe" i dlatego jest ich coraz mniej? Czy może jest to jednak zbyt monotonny temat i dlatego ludki dość szybko się zniechęcają, wypalają blogowo?


No bo przecież w realnym świecie nadal to robią: dbają o kolekcję staroci, dbają o kolekcję roślin ogrodowych, prowadzą gospodarstwo itd.  Zaraz za tymi przemyśleniami wkradło się to kolejne, że może to ja jestem nudna i monotonna i dlatego ciągnę sobie ten mój blog? Zdaję sobie doskonale sprawę, że moje życie nie jest ekscytujące, ale ja rzeczywiście życiowych ekscesów unikam, staram się je wręcz w zarodku dusić, ponieważ może to ja nie mam do nich szczęścia ale najczęściej pojawiają się te mało miłe. Rzeczywiście dla mnie ekscytujące stało się to, że mogłam spokojnie przeżyć tydzień bez zbędnych niespodzianek. 

Czy to powiewa nudą? Może i tak, ale ja kocham przyrodę a żeby móc ją obserwować, trzeba się nauczyć wyciszać, zwalniać a wręcz zatrzymywać się. Inaczej nawet stado słoni pasących się z krowami na łące stanie się dla nas niezauważalne. Potem zrodziła się myśl, że może zamiłowanie do do tych rzeczy tak bardzo jest czasochłonne, że po prostu nie ma się czasu na przelewanie tego na komputer, pomimo, że robi się zdjęcia, że ma się w głowie ułożony tekst. czy tak jest rzeczywiście - nie wiem. Może? Na pewno bardzo brakuje mi ulubionych blogów, które zatrzymały się i stoją. Jak już kiedyś pisałam blogi są jak pasjonujące mnie książki, które ,,nigdy się nie kończą". Jak pogawędka z sąsiadką przez płot tylko taki medialny.  Czy też macie takie odczucia?
Zielone kotki wierzby pospolitej. Chyba takie lubię najbardziej. Są imponująco duże, bo potrafią osiągać długość do 3 cm.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za to, że jesteście, że piszecie swoje blogi i mogę na nie wejść z kubkiem herbaty :)



41 komentarzy:

  1. Mnie formuła bloga bardzo się podoba. Podpatruję też bardziej nowoczesne podejście, które ma moja córka- Instagram. Myślę, że każdy coś znajdzie obecnie dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam blogi są wszzechstronne i mają bogatą formę kontaktu, dlatego tak ubolewam nad znikającymi blogami, zdjęcie to nie wszystko.

      Usuń
  2. Bardzo lubię Twoją formę bloga, szukam to wyciszenia i inspiracji, z przyjemnością oglądam piękne zdjęcia. Lubię czytać blogi, bo z drugiej strony jest człowiek, który czasem coś podpowie, doradzi, napisze miłe słowo i od razu inaczej się żyje. Pozdrawiam milutko!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :) Podobnie podchodzę do blogów jak Ty. Niby na FB i intagramie też jest ,,człowiek" ale jakoś tak bardziej anonimowy, jednak słowo, które pisze jest bardziej osobiste i takie ludzkie. Może to przez reklamy, których jest wszędzie pełno jest wypaczone trochę nasze odczucie do zdjęć.

      Usuń
    2. Instagrama nie mam i nie będę mieć. Na Fb jestem gościem odkąd obcięli zasięgi.

      Usuń
  3. Też obserwuję to zjawisko. Może to jest naturalny proces? Sama tak mam, że często zapalę się do czegoś i szybko porzucam. Ostatnio zdarza mi się rzadziej publikować, bo absorbuje mnie wiele innych spraw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ale mam nadzieję, że pozostaniesz w blogosferze :)

      Usuń
  4. Agatko, ja mam bloga 3-4 lata z większą lub mniejsza częstotliwością piszę, ale nie porzucam, gdyz tutaj mam większe pole do popisu,że tak powiem, mogę pisąc co chcę, ile chcę, kiedy chcę, wrzucam zdjęcia, których dużo robię i gdyby nie blog taki pamiętnik znikły by z czasem....na fb jestem od niedawna, to jest całkiem inny swiat, czyli jedno zdanie, 1,2,3 zdjęcia, i najlepiej codziennie, tysiące ludzi a z nikim bliższego kontaktu albo z niewieloma, Instagram to już tylko świat obrazków, a dla nas któzy lubimy coś zrobić, przemyśleć, powiedzieć BLOG jest najlepszym miejscem i taki niech zostanie,czego nam życze :Bea:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie jestem oczarowana fb, raczej traktuję go jako zamiennik roznowy telefonicznej z przyjaciółmi, ale też głownie piszę. Wydaje mi się, że dzisiejsza epoka niepotrzebnie wszystko upraszcza, spłaszcza i skraca, przez to i ludzie pozbawiają się wielu cennych przymiotów potrzebnych do rozwoju mózgu, ciała... takie siedzenie i pstryk fotka po czym oglądanie milionów innych zdjęć, nie prowadzi do rozwoju mózgu. Masz rację, życzmy sobie aby blogi zostały takie jakie są :)

      Usuń
  5. Dla mnie doba jest zdecydowanie za krótka! Mam tyle planów, tyle zagadnień do napisania, a brak czasu takiego w 100% dla siebie.
    Coraz więcej blogerów wybiera Instagram, bo opublikowanie zdjęcia i krótkiego tekstu zajmuje mniej czasu, a i łatwiej o czytelnika, bo każdy komórkę pod ręką ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale Ci sami ludzie, którzy szybko bo nie mają czasu, godzinami ślęczą z podajnikiem elektornicznym oglądając zdjęcia innych. Ostatnio byłam w szoku, kiedy to instruktorka na szkoleniu ciągle przerywała zajęcia zerkając na telefon bo powiadomienie było... :/ Ciągle ubolewając jak mało ma czasu i jest zabiegana.

      Usuń
  6. też to zauważyłam i szkoda mi, bo lubię czytać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Boziu, bo już myślałam, że napiszesz, że zrezygnujesz i już tworzyłam w myślach całą książkę, przekonującą Cię byś została! Wiele blogów znika, wiele jest zaniedbanych, a wielka szkoda. Jakby co, to u mnie cisza, bo zacny, mega irytujący Orange miał dwie duże awarie i nie miałam internetu.

    Bardzo dużo ludzi przenosi się na insta i FB. Tyle że to blogi mają wielki przekaz. Ja też jestem na insta, ale tylko z powodu mojej pasji fotograficznej. Blogi niosą ze sobą ogrom przekazu. Jeny, ile osób narzeka na brak czasu, nie oceniam. Niestety często gęsto widzę, jak osoby niby zajęte godzinami, ślęczą na necie, przeskakują ze strony na stronę. Ileż ja to już razy widziałam, a potem odbierają dziesiąty telefon od przyjaciółki, zaczynając zdanie:' Wybacz, zupełnie brakuje mi czasu'... To tylko moje obserwacje i nie piszę o wszystkich. Łatwiej jest wrzucić foto na insta, bądź krótką relację na FB, ale przekaz za tym idzie marny, a o to chodzi, by coś przekazywać swoją pracą. Ja chcę być pomocna, chcę pomagać, nauczyć czegoś, wesprzeć. Na tym to przecież polega. Prawdą jest też, że czym więcej serca w coś wkładamy i choć jedna osoba to ceni, jest to bezcenne, no bezcenne. Świat teraz chce dużo za mało, chce szybko za minimum wysiłku. Wszyscy zajęci, czas zawsze był i będzie taki sam. My decydujemy, co z nim robimy po pracy, przed szkolą itp. Jeny, jaki ja Ci kolos tu piszę. Wiesz, ja kocham ten świat blogowy, wiele się uczę, do tego nie spodziewałam się, że poznam tyle wspaniałych osób. Bardzo się z Ciebie cieszę, wiesz to wcale nie łatwe, znaleźć takie osoby jak Ty. Świat staje się coraz bardziej płytki, dla mnie każda dobra dusza jest na wagę złota, także jesteś na wagę złota!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że pisząc ten post nawet przemknęła mi myśl, czy aby nie zostanie to zrozumiane przez kogoś, że się żegnam :) Ojej... przepraszam, że padło to na Ciebie [buziaki] Nie, nie rezygnuję, jest mnie mniej, ale jest mnie więcej niż Ciebie na twoim blogu :) :) :)
      Podobnie zauważyłam i to nie siedząc w necie, ale obserwując ludzi w realu, jak ciągle z nosem w komórce, tablecie... Pracuję z dziećmi i one zdradzają swoich rodziców naśladując ich :D Szczególnie mamy z komórkami :). Bardzo lubię czytać i nie wydaje mi się aby to był jakiś kolos, cieszę się, że mój post okazał się twórczy dla twej myśli i możemy sobie porozmawiać :) Dziękuję za tyle miłych słów pod moim adresem :D

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że nie jest to tylko reklama swojego bloga :)

      Usuń
  9. Agatko, takie czasy. Wiele osób chce prowadzić bloga, ale nie zdaje sobie sprawy, że do tego potrzeba dużo cierpliwości i samozaparcia.
    Nieprawdą jest, że blogi pisze się dla siebie. Jeśli już decydujemy się na umieszczanie naszych przemyśleń w sieci, to po to, żeby ktoś je przeczytał i napisał coś od siebie. To motywacja do dalszego pisania.
    Czasami tak się życie układa...

    Czasami warto poznać czyjeś przemyślenia i się nad nimi chwilę zastanowić, niekoniecznie na temat idealnej długości obcasów w szpilkach, czy zwalczania cellulitu babcinymi metodami :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę i zastanawiam się dlaczego ja piszę bloga? Do bloga namówił mnie mąż aby mieć więcej świetego spokoju :P Ale dlaczego go piszę?Poznałam wiele wspaniałych osób i ich blogi i dlatego je czytam, ale dlaczego sama piszę? Lubię czytać archiwalne zapiski, porównywać latami... Nie, ja piszę dla siebie. Rzeczywiście mogłabym go zablokować i puszczać, ale chyba na tamten czas tego nie umiałam. Przylazł jakiś troll za mną z forum ale nie zniechęciło mnie to do otwartego pisania. Jestem duszą lubiącą eksperyment, otwartą - lubiącą się dzielić swoimi doświadczeniami tak jak dzieli się nimi ze mną starsze pokolenia, lubię dzielić się przemyśleniami bo ja sama często poszukuję porady u innych, kiedy czegoś nie wiem, lubię poznawać codzienność innych ludzi o podobnej osobowości czy charakterze. Ale przede wszystkim blog piszę dla siebie. Jestem ewenementem? Ale osobą, której jeszcze nikt na tyle nie dopiekł w blogosferze, że nie poczułam potrzeby ukrycia go :)
      Ależ dałaś mi do myślenia :D

      Usuń
  10. Mam nadzieję, ze nie przestaniesz blogować.! To były tylko takie dywagacje... Każdy zakłada bloga z innych pobudek, niektórzy liczą, ze to lekka i przyjemna czynność, natychmiast znajdą się reklamodawcy i tysiące obserwatorów. Tymczasem to ciężka praca, pprzecież trzeba pisać o czymś sensownym, nawiązywać kontakty, codziennie zajrzeć do internetu. FB albo Instagram to krótkie wejście, wstawienie fotek, napisanie zdania, szybko i i już!
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłych dni.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to tylko takie rozważania albo nawet delikatna próba zachęcenia tych właśnie osób, które mimo ,,zaśnięcia" czytają mój blog i zechcą go pociągnąć dalej :) Jest mi ogromnie miło, że moje pisanie jest ,,sensowne" i w miarę ok. Bo ja tak sobie piszę na luzie. Oczywiście staram sie zachować jakąś przyzwoita formę ale mam naleciałości pewnej gwary z dzieciństwa i uwielbiam się nią posługiwać, kalecząc gramatykę. W mowie potocznej nie mogę ale tutaj tak. I może dlatego, też piszę bloga? Masz rację, teraz tylko szybko, klik i klik i tylko zmieniające się obrazy, nad blogiem trzeba się ,,pochylić" skupić, jest tekst do przeczytania... to często trudne, mimo, że widzę tak wiele osób czytających książki papierowe albo elektroniczne. Pozdrawiam :D

      Usuń
  11. Ja traktuję to jak pamiętnik. Chciałam się również podzielić moją pasją i miłością do roślin. Pokazać też, że na takim nieużytku jak nasz można też mieć wiele satysfakcji ze swojej ciężkiej pracy. Jak długo to potrwa nie wiem. Wiem jednak, że poznałam w świecie blogowym wiele wspaniałych osób takich jak Ty i z przyjemnością zaglądam na ulubione blogi ucząc się wiele od innych. Ściskam mocno:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia. Każdy z nas dobiera sobie ulubione blogi podług siebie, swoich zainteresowań, często do podobnego środowiska życia, a jako istota stadna lubimy rozmawiać, tworzyć relacje, więzi nawet takie netowe. O czymś piszemy i chcemy wymiany zdań. Jeśli rozmawiamy o ogrodzie to również ta druga osoba jest ciekawa naszego ogrodu, prawda? Jeśli rozmawiamy o hacie to ktoś inny jest ciekawy naszych prac itd. Zauważyłam, ze dużo lepiej rozmawia mi się z czytelnikami mojego bloga, którzy mają też swój własny i poprzez niego mogę bardziej ich poznać, często zrozumieć ich punkt widzenia. Dziękuję bardzo za wypowiedź :D

      Usuń
  12. Też to obserwuję. Myślę,że wiele czynników ma na to wpływ. Jedym brakuje czasu innym chęci. Jednym skończyły się pomysły inni znaleźli nowe hobby. Jednych blogów mi mocno brakuje innych mniej... Takie życie. Dopóki nam to sprawia radość, to twórzmy posty. A jak przestanie, to nic na siłę;)
    Miłego.
    Ps. U Ciebie wcale nie jest nudno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się rozpisałam na cały post Ty ujęłaś to w 3 linijkach :D. Ale tak właśnie chyba jest, że ludzie podążają za tym ,,co sprawia im przyjemność" I jeśli nawet tematyka nadal jest priorytetem to chęć do pisania samego bloga jako bloga już niekoniecznie.
      Cieszę się, że podoba Ci się mój blog. Jestem jak wskazówka zegara przemierzająca wciąż te same cyferki wraz z porami roku i w sumie ciągle, w kółko jest to samo... prawie to samo. Odkąd piszę bloga i zaglądam do poprzednich lat to ku memu zaskoczeniu widzę różnice, często ogromne różnice. Mamy nowego mieszkańca na przykład ale o nim już w następnym poście :D I tak naprawdę ciągle coś się dzieje, zmienia. Nawet te tulipany z zeszłego roku posadzone w tym samym miejscu kwitną inaczej albo nie zakwitną wcale :D

      Usuń
  13. Każdy niech robi, co lubi. Ja lubię blogowy świat i trwam tu wiernie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że tak, ale zastanawiam się dlaczego tak się dzieje. Wiele blogów bardzo lubię czytać i tęsknię za ich kontynuacją.

      Usuń
  14. Kochana, mam od jakiegos czasu podobne myśli i myślę o poście nt.
    Szkoda. Naprawdę. Ja też jestem staroświecka, bo lubię ten nasz blogowy świat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś na blogu też poruszył ten temat na zasadzie, że prowadzenie bloga jest już niemodne, wszystko może być niemodne. To jest kolejny trik reklamowy mający na celu ,,zmuszenie" ludzi do inwestowania w kolejną rzecz. Patrząc na te mody i ludzi pędzących za nimi, to widzę te mustangi (co by nie powiedzieć krówki) pędzone przez kowbojów na prerii :P Gdzie je pognają tam pobiegną... nie obrażając nikogo. Jestem osobą, która nie lubi zmian i dla osób lubiących zmiany też będę dziwadłem.

      Usuń
  15. Ja lubię Twój blog :) jest naturalny, troszkę sielski, jest w nim dużą przyrody, którą uwielbiam. Szkoda, że podobne blogi przestają istnieć tak jak napisałaś, czasem wynika to też z braku czasu. Mam nadzieję, że Twój długo jeszcze będzie :))
    Pozdrawiam ciepło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jest głównie o przyrodzie :/. Piszę o tym co mnie otacza. Miło mi, że lubisz mój blog, twój jest dla mnie wielką inspiracją, chociaż wychodzi mi zupełnie co innego, to jak pozowanie malarzowi a on rysuje zupełnie co innego to tak jest ze mną i z Tobą :D Ale nie stworzył by ów malarz nic gdyby mu ta osoba nie pozowała ;). Widzę właśnie, że wiele osób również to dostrzegło i nie jest im to obojętne, że ulubione blogi ,,zasypiają".

      Usuń
  16. Mniej więcej rok temu rzuciło mi się to zjawisko w oczy i też o tym napisałam. Wiele osób się tłumaczyło zmianami w życiu, brakiem czasu. Ja wszystko rozumiem i nikogo nie oceniam, ale tęsknię.
    Sama jestem zaskoczona, że ja ciągnę tę niezwykłą i fantastyczną przygodę już tyle lat. Dzięki blogowi bardzo się rozwijam. Czasami miewałam takie myśli, że to już nudne, że się powtarzam, że zanudzam. Robiłam przerwy, zwłaszcza kiedy zaistniałam na fb, krótki zachwyt, który mi na szczęście przeszedł, bo jednak formuła bloga bardziej do mnie pasuje. Mam też takie przemyślenie, że pisząc bloga zapraszamy ludzi do naszego życia i kiedy nie spotykamy się zainteresowanie, to trochę tak jakby zaproszone osoby nie przyszły na nasze urodziny. A może tylko mi się tak wydaje.
    Kiedy jakiś mój lubiany blog cichnie, znika bądź widać że jest prowadzony po macoszemu od jakiegoś czasu, to trochę tak jakby bliski kolega lub przyjaciel znikał bez słowa wyjaśnienia. Jakbym przestała się dla nich liczyć, a to nigdy nie jest miłe. Zdarzało się że blogerka napisała i uprzedziła o przerwie czy o zakończeniu, było to łatwiejsze do przełknięcia.
    Najbardziej mnie i chyba nie tylko mnie poraża sytuacja kiedy bloger umiera. I czytasz od kogoś z rodziny, że już nie napisze posta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. To bardzo przykre i dla mnie, kiedy blog nagle ,,zasypia" albo wręcz znika bez słowa pożegnania, a przecież nawet jeśli kilka tylko osób zaglądało to jednak było. Ja też tak trochę świat netowy porównuję do realnego, w końcu w obu są ludzie :) A śmierć autora to naprawdę bardzo przykre zdarzenie, takie namacalne wręcz, że to ,,nie tylko net" że jednak przez komputer można się zaprzyjaźnić, obdarzyć kogoś sympatią.

      Usuń
  17. Coraz więcej osób porzuca bez zapowiedzi świat blogowy. Zastanawiam się dlaczego nie napisze chociaż jednego zdania dlaczego tak czyni. Wiele osób przenosi się na insta i FB. Potrafię to rozumieć.
    Podziwiam osoby, które prowadzą bloga, FB i Instagram.
    Dla mnie blog jest ważny. Kiedy jakiś czas temu utraciłam z wycieczek wszystkie swoje zdjęcia postanowiłam założyć bloga bym mogła właśnie tutaj wrócić do wspomnień.
    Agatko bardzo lubię Twój blog i ten piękny styl pisania, dlatego często wpadam i czytam dawne posty.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kochana!! ,,Piękny styl pisania" - daleko mi do niego ale jak miło o tym usłyszeć, dziękuję :) Jestem na Fb dla kontaktów ze znajomymi, moja wersja telefonu ;) ale nie ujął mnie. Jest dla mnie zbyt mało osobisty, za mało kontaktowy, te laki itd , nie. Wracając do tematu, to właśnie zaczęłam się zastanawiać i byłam ciekawa jak inne osoby to odbierają. Szkoda, ale wiadomo, nic na siłę, ale tak jak napisały inne osoby - tęsknię.

      Usuń
  18. Agatko... co tu dużo pisać - bardzo lubię wpadać na Twój blog, czytać co u Ciebie słychać, co tam dzisiaj robiłaś w swoim ogródku, jak tam Twoje psy, kury i kaczki, delektować się wykonanymi przez Ciebie fotografiami, które cieszą moje oczy. Kochana, swoim rewelacyjnym sposobem opisywania otaczającej Cię rzeczywistości sprawiasz, że nawet ta pozorna nuda staje się ciekawa. Co do umieranie blogów... Czasami ludziom po prostu zaczyna się nudzić pisanie, czasami zmusza je do tego sytuacja, czasami przenoszą się na inne portale, a innym razem po prostu umierają...
    Ale Ty rób swoje, bo nie wiem jak innym, ale mi Twój blog przynosi wiele radości i naturalnej motywacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tyle miłych słów, które otrzymałam przy okazji nurtującego mnie pytania. Ja mam nadzieję, że Ty również nie przestaniesz prowadzić swojego bloga bo równiez jest fantastyczny a Twój świat w nim opisywany jest bardzo bliski memu sercu.
      Pięknie zrobiłaś podsumowanie tego wszystkiego o czym tutaj rozmawiamy :) I tak to chyba właśnie jest :)

      Usuń
  19. Agatko miło u Ciebie bywać, pozachwycać się naturą i prawdziwym życiem, takim niby zwyczajnym, ale pełnym mniej lub bardziej ulotnych wrażeń i trzeźwego stąpania po ziemi. Jeśli o blogowanie chodzi, to bywa tak, że ludzie się wypalają lub gonią za nowym, ale to ich wybór a nam, czytelnikom nie pozostaje nic innego,jak się z tym pogodzić.Moją przygodę z blogowaniem rozpoczęłam niedawno i przyznam, że nadal jestem zachwycona. Lubię dzielić się moimi przemyśleniami, pokazywać, to co robię, zaglądać do Was, aby chwilę z Wami pobyć, czasem się wyżalić, podzielić radością. Przykłady można by mnożyć, ale każda z nas wie, co jej w blogowej duszy gra i niech gra jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tyle miłych słów pod kątem mojego bloga. Po mimo, że piszę go dla siebie to przyjemnie jest widzieć, że komuś podoba się mój sposób widzenia świata, moja codzienność. Człowiek nie czuje się samotny, odizolowany. Cieszę się, że mogłyśmy się poznać :)

      Usuń
  20. Różne są powody porzucania bloga. Czasem też nie odzywam się miesiącami, a potem wracam. Prowadzę bloga dla siebie, tak jak Ty. Powody jego założenia były zupełnie inne niż te, dla których prowadzę go obecnie. Cóż, każdy pewnie ma swoje własne powody. Niektórych zupełnie nie ciągnie do prowadzenia bloga. Korzystam z fb i to nawet regularnie, ale to jak dla mnie zupełnie inna formuła, odrębna. Może dlatego, że tam czytają mnie ludzie, którzy znają mnie realnie. Mimo tego nie uważam, że gdzieś jestem prawdziwsza. To po prostu dwa różne aspekty wirtualnego świata.
    Ty nudna?! Ależ niedorzeczne określenie! Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę głównie o codzienności a ona potrafi znużyć :) Masz rację, różne formy kontaktów netowych dają wiele możliwości :)

      Usuń