Obserwatorzy

niedziela, 13 września 2020

Porzucony kotek / Thrown out baby cat

Wrzesień zrobił się piękny. Jest ciepło ale nie jest upalnie. Taka pogoda była latem w moim dzieciństwie. Temperatura w dzień nie była wysoka i kiedy przychodziła noc to też odczuwało się ciepło. Obecnie lato jest zbyt gorące a noce zimne. Prognozy pogody zapowiadają piękny tydzień. Mam nadzieję, że tak będzie. Byłam bardzo zmęczona tym upalnym lipcem i sierpniem. Teraz mogę odetchnąć i cieszyć się słoneczną pogodą z umiarkowaną temperaturą. September is warm but not hot. It's nice outside now. July and August became too hot in Poland. We have a new cat. Someone threw him out. The little cat baby was thrown away like garbage.

U nas bardzo dużo się dzieje. Dobrych i złych rzeczy. Tak jak wszędzie. Mimo to staramy się zachować rytm życia. Mając zwierzęta nie jest to trudne. One nadają rytm naszej codzienności. Ale dziś opowiem o czymś smutnym. Pod koniec sierpnia, na koniec wakacji trafiła do nas mała kotka. Tego dnia zapowiadali burze. Było parno i ciepło. Lubię wieczorami spacerować po działce ale rzadko kiedy spaceruję w późnych godzinach. Tego dnia nie chciało mi się spać, co jest bardzo rzadkie u rannego ptaszka, którym jestem. Niespodziewanie zapragnęłam pójść na spacer zamiast pójść spać. To też było dziwne. Wyszłam na spacer z synem. Zaczęliśmy rozmawiać o ciepłej nocy, kiedy dobiegł nas dziwny miauk koci. Z każdą chwilą głośniejszy i głośniejszy. Jakiś kot nie miauczał a krzyczał. Syn latarką przyświecał miejsce skąd dobiegał krzyk i ujrzeliśmy kocie dziecko. 
Stało tuż za naszą siatką i próbowało się do nas dostać. Pobiegłam na około. Mała kotka udomowiona łatwo dała się złapać. W domu z apetytem zjadła posiłek i z zaciekawieniem oglądała salon. Ona grzała się w domu a my poszliśmy na spacer zobaczyć, czy ktoś nie szuka kota. Byliśmy bardzo naiwni. Godzinę później rozpętała się największa burza tego lata. Leżąc już w łóżku cieszyłam się, że wyszłam na spacer i ją znalazłam. Rano wstałam i chodziłam po okolicy. Nikt kota nie szukał. Nikt nie znał tego kota. Ktoś znów podrzucił? Dorosłe koty poradzą sobie w takiej sytuacji ale nie małe, kocie dziecko. 
I rarely go out for a walk late at night. I left home that day. I heard a cat scream. A very loud scream. The cat needed help. I went for a walk with my son. We were both looking for a cat. The son took the flashlight with him. The little cat was standing by the metal fence screaming. The cat tried to squeeze through the fence. I went around to get him. Little, sweet kitty, tame, believing people and scared, hungry. People!!!! 
A storm was announced that day. The storm had come and it was the worst this summer. I will not forget that cat scream.
Tego rozdzielającego kociego krzyku wołającego o pomoc nigdy nie zapomnę. To nie było miauczenie, to był krzyk, krzyk rozpaczy, przerażenia. 


niedziela, 6 września 2020

Pachnąca róża na Kurzej Rabacie / Fragrant rose and chickens

Lato tego roku było dziwne. Albo były ciągłe opady deszczu, albo susza i okropny gorąc, który zatrzymywał nas w murach chłodnego domu. W tym roku zajęliśmy się malowaniem pokoi. Oczywiście nie wszystkich. Nasze plany ogrodowe musieliśmy odłożyć ze względu na pogodę. Cieszymy się, że przy tak trudnej pogodzie zwierzęta są zdrowe i rośliny w naszym ogrodzie. Skupiliśmy się przede wszystkim na nich. Pomimo gliniastego podłoża kilkakrotnie musieliśmy pobiegać z konewkami. Musimy usprawnić system wodnego wsparcia na przyszły rok oraz lepszego pozyskiwania deszczówki. I will tell you about the rose that grows next to the chicken run. The rose grows in a neighborhood of weeds so that pests do not attack it. See what healthy leaves it has.

sobota, 29 sierpnia 2020

Dziękuję, że jesteście

Oglądam zdjęcia i zastanawiam się o czym mogłabym napisać. Lato przemija... To zawsze dla mnie trudny czas.  W tym roku wiele smutnego wydarzyło się w mojej codzienności, dlatego to lato ze swoim kolorem i ciepłem było dla mnie jeszcze większym pocieszeniem i ostoją każdego dnia. A teraz odchodzi. 
Kiedy odchodzi bliska osoba, która w dodatku jest naszym rodzicem to dzieje się bardzo źle. Kiedy odchodzi ktoś, czyj głos poznaliśmy już w brzuchu matki i po narodzinach rozpoznawaliśmy go spośród wielu głosów i czuliśmy się przy nim bezpieczni to świat nigdy nie będzie już taki sam.
Próbując komuś wytłumaczyć jak to jest, powiedziałam, że to jest tak jak wstajemy rano, jest niby normalnie ale nie ma na przykład drzew. Nigdzie nie ma drzew, nie ma ich na całej planecie. Jest dzień, są domy, ulice, ludzie, cały ten świat ale bez drzew. Nie ma, zniknęły... 
Może to być odniesienie do czegoś innego co jest dla nas bardzo ważne i bez czego nie jesteśmy sobie wyobrazić świata. 

niedziela, 16 sierpnia 2020

Nowe pastwisko dla kóz / New pasture

 W tym sezonie letnim wiele się dzieje w naszym mini gospodarstwie. Upały są tak wielkie, że zaczęliśmy kozy zaprowadzać na ,,drugie pole", na którym rosną drzewa i jest więcej cienia. Pomimo, że nie mogą tam swobodnie chodzić to widziałam, że są bardzo zadowolone. Przychodziłam do nich kilka razy w ciągu dnia aby sprawdzić czy wszystko w porządku i przestawić je na kolejne miejsce jak już zjadły chwasty. 

Summer is very hot this year. Too hot! Our goats went to the other plot. There is more shade because there are trees and shrubs. The goats are very pleased.

sobota, 8 sierpnia 2020

Co u nas słychać?

Zachwycił mnie oset. chociaż nie jestem pewna czy to na pewno ta roślina. Swego czasu zdumiona byłam, że ostowatych jest wiele i wcale nie są ostami. Ta rozbudowana łodyga z kwiatami podobnymi do ostu oczarowała mnie górując nad innymi chwastami i ilością motyli siedzących na jej kilku kwiatach. Pełna jeszcze pąków kwiatowych.  Motyle, pszczoły i inne owady latające zleciały się do niej. Przepiękny widok.

niedziela, 26 lipca 2020

Ach! Ta rudbekiowa łączka / Love for the meadow

W zeszłym roku napisałam post o rudbekowej łączce w lipcu i już miałam nie dublować tematu w tym roku, ale ku swemu zaskoczeniu odkryłam, porównując zdjęcia, że ona się różni. Przede wszystkim jest mniej traw. Pojawiło się więcej koniczyny i to nawet dość wysokiej. Jakby pogoda sprzyjała dokarmianiu owadów. Tym razem więcej jest białego krwawnika. 
I often write about my meadow but I love it. My meadow is wonderful. There are many beautiful flowers in my garden, but my meadow is my favorite. I showed pictures last year in July and the meadow looked different. You can see for yourself and compare, the link is at the beginning of the post.

poniedziałek, 20 lipca 2020

Kolor w ogrodzie

Patrząc na pasek z moimi postami to jakoś tak zrobiło się zbyt zielono. Lubię ten kolor ale... Do tego jeszcze zielone ogórki, może jakbym dała zdjęcie żółtych cukinii byłoby lepiej. Aż sobie westchnęłam bo znów będzie o kwiatach. Ale tylko one są kolorowe. O liliowcach było już sporo na blogu ale one są głównymi roślinami w moim ogrodzie. One mają cieszyć nasze oczy o tej porze roku.