Obserwatorzy

niedziela, 16 lutego 2020

Mała Kula i pan sójka / Our Spherule and Mr. Jay.

Patrząc po moich monotematycznych postach ogrodniczych to wydawać by się mogło, że ja może już coś na niej działam. Niestety nie. Owszem, tej zimy więcej po niej chodzę za sprawą, jak dla mnie, sprzyjającej pogody ale na razie tylko planuję. Planowanie w dużej mierze wymuszone jest przez Kulkę. Ten czarujący i jakże niewinnie wyglądający psiaczek przysparza nam wiele, ogrodniczych problemów. Z resztą jak na szczeniaka przystało, chociaż Wielka Czwórka nie była chyba aż tak uciążliwa.
Our little dog - Kulka (means spherule) is growing. She is wonderful but make trouble in the garden. We have to make a new fence for flower beds. She hunts wild birds. We reprimanded her for attacking our chickens. We teach her. Little Kulka looks cute.  Jay visited my garden. I love birds and I am happy with the pictures that I could take.

Moja, kochana Sunia, nasza Starowinka przyjechała z nami jako dorosły już pies i owszem jako pies miastowy musiała się do pewnych rzeczy dostosować ale nauka przebiegła dość sprawnie. Wielka Czwórka jako szczeniaki małych piesków nawet jak rozrabiały to z powodu swoich małych rozmiarów nie wyrządzały takich szkód jak ta słodka czarnulka. 
Patrząc jak rozwija się w niej osobowość stróża moje rabaty są mocno zagrożone. Naszej Starowince wystarczała zwykła zapora z wbitych w ziemię patyków aby wiedziała, że tam ma nie wchodzić. Kulka wlatuje wszędzie przechodząc pod ogrodzeniami. Jestem bardzo zaniepokojona losem ,,kurzej rabaty", kiedy zaczną wychodzić rośliny a Kulka je podepcze i połamie. Mamy więc już jakąś wstępną wizję nowego ogrodzenia. Pod podobnym znakiem zapytania stoi otwarta altana, z której musieliśmy zabrać większość ozdób bo Kulka zrobiła sobie z nich gryzaki mimo posiadania swoich zabawek. 
Tak więc do spóły z radosnym szczekaniem Kulki rozbrzmiewa nasze ,,nie wolno!" Mam nadzieję, że szybko uda się nauczyć zasad panujących w ogrodzie.
Pewnego dnia zapozował Czarność i Kuleczka również wkomponowała się w zimozielone gałązki spoglądając swoją szczenięcą minką - ale o co chodzi, przecież jesteśmy grzeczni? Jest urocza i taka dziecięca. W końcu to szczeniak. Kiedy obserwuje nas to przyjmuje całkiem poważną minę. Pomaga podczas wyprowadzania kóz. Bardzo interesuje się wszystkim co dzieje się na działce. Zima jest tak łagodna, że wybrała towarzystwo Reksia od pomieszkiwania w domu i czerpie garściami ze swobodnego dostępu do świeżego powietrza. 
Jest mieszańcem więc nie wiemy do końca na kogo wyrośnie. Wczoraj upolowała gołębia. Nie wydaje mi się, aby łatwo było upolować ptaka. Martwi mnie to bo jestem wielką miłośniczką ptaków. Mamy u siebie szpaki i sójki i chciałabym aby taki widok był nadal na naszej działce.


Nawet nasze koty wiedzą, że nie poluje się na ptaki mieszkające tutaj. I pojawia się kwestia kur. Wzmocniliśmy wybieg po dość nieprzyjemnym zdarzeniu właśnie z kurami i mam nadzieję, że reprymenda jaką otrzymała jest wystarczająca.  Dlatego też, mimo moich wielkich planów zrobionych już w grudniu pod kątem nowych rabat, musimy w tempie dość szybkim zabezpieczyć rabaty stare. I tyle z planowania. Nasz słodziaczek i niewiniątko. 


Pozdrawiamy bardzo serdecznie życząc miłego dnia.
I wish you a nice day.

:)


piątek, 14 lutego 2020

Mokry luty / It's raining and raining

Pada. I co z tego? Pogoda jak każda inna ze swoimi plusami i minusami. Przyroda jakoś nie znika, nie kurczy się, nie ucieka, jest i czerpie korzyści z tego co właśnie jest. Więc dlaczego ja - miłośniczka przyrody mam się przejmować opadami? Patrząc na to w ten sposób od razu poprawia się humor i wzmacnia się chęć działania w plenerze. A działać by się już chciało ale na razie trzeba poczekać bo nie wiadomo jak będzie z tą pogodą. Za to zawsze można pospacerować i pomyśleć nad zmianami i planować prace tegoroczne na działce. A głowa już jest pełna pomysłów tylko czy sił i chętnych do podjęcia się prac wystarczy?
We have a lot of rainfall in February. It was raining with hail, it was raining with snow. White did only for a moment and melted. I like walking in the garden despite the rain. I am happy about the photo of the raindrop. I did it! I like boxwood and evergreen grasses in my garden. I like colorful connections in my discounts. Walking around the garden I will always find something interesting. I wish you a nice day.

sobota, 8 lutego 2020

W oczekiwaniu na wiosnę / We are waiting for spring

Dokładnie tydzień temu promienie słoneczne przywitały mnie z samego rana i zmotywowały do wstania z łóżka. Niemalże z niego wyskoczyłam, uśmiechając się do pogody i snując plany na spacer i może nawet jakieś ciekawe zdjęcia? Nim zeszłam na dół i wstawiłam czajnik z wodą to zachmurzyło się i entuzjazm opadł. Tej zimy jest zdecydowanie za mało słonecznych dni. Dziś znów poranek oblało słońce ale pozostało na dłużej. Zapowiada się piękny, słoneczny dzień. Nareszcie!
We have sunny weather today. We have cloudy winter and that's why we enjoy today's weather. Today is light frost but we enjoy a sunny day.

sobota, 25 stycznia 2020

Zimowy czas / Our winter time

Po choince zostały wspomnienia. W tym roku nawet raz dwa się z nią uporaliśmy. Zostały jeszcze świąteczne zasłonki ale zaczynam już z wolna myśleć o wiosennych akcentach. Pewnego razu siadłszy  w fotelu oślepiła mnie biel wpadająca przez południowe okno. O tej porze roku biel kojarzy mi się ze śniegiem albo mrozem więc wzdrygnęłam się z lekka a tu połyskiwały promienie słońca poprzez śnieżnobiałe chmury. 
We have white clouds in the sky and this is our winter white. I like my winter garden on the windowsill.

środa, 22 stycznia 2020

Słoneczny spacer i obserwacja wiatru / Climate change in my garden

Obserwując tegoroczną zimę zastanawiam się czy jest to anomalia spowodowana czymś tam, o czym dowiemy się w przyszłości czy początek stałych zmian wyglądu polskiej zimy. Inna pogoda niesie również zmiany u mnie, nie wiem czy chwilowe, czy na stałe ale dużo lepiej się czuję psychicznie, co znów przekłada się na częstszy kontakt z dworem. Ot takie spostrzeżenie.
  There should be snow in the garden at this time of year. It should be frost. We have spring instead of winter. We observe changes in the garden that arise from global warming. Monty Don once said that "you need to follow the needs of the garden". He was thinking about losing plants that haunt the garden but I think his words apply to all phenomena that may occur in the garden. I did it too. 

niedziela, 19 stycznia 2020

Chiński festiwal światła/ Chinese festival of lights in Poland

Chiński Festiwal Światła na Bemowie w Warszawie. Kto nie był a lubi lampki, światełka ten cały nocny klimat powinien tam pojechać. Wystawa jest do 7 lutego. Moim zdaniem warto. Ja już po chwili zostałam oczarowana a spacerując i zachwycając się cieszyłam się, że wybrałam się i pokazałam dzieciom. Nie wiem jak oni, my z mężem poczuliśmy się znów jak dzieci. Było cudownie. Dowiedziałam się o tej wystawie od Celi D z bloga Bibeloteka, która również jest pod jej wrażeniem. Dziękuję Ci bardzo. 

I was with my family at the Chinese light festival, which takes place for the first time in Poland. We are delighted. We watched beautiful sculptures that shimmered with different colors. This exhibition brought us closer to Chinese culture. I am a lamp lover, that's why I loved it. Greetings to visitors to my blog.

piątek, 17 stycznia 2020

Ogród szronem malowany / A garden painted by frost

Ledwo otworzyłam oczy, kiedy mój wzrok przykuło uwagę dziwnie mleczne niebo w dopiero co jaśniejącym poranku. I te wierzchołki drzew jakby we mgle. Świat biały od szronu. Przyszedł mróz. Zawitała pani Zima. A jednak... a już zaczęłam się łudzić, że nie przyjdzie wcale. Już miałam plany na weekend i to takie bardzo ogrodnicze. Dziś będzie miało słów a więcej zdjęć, one same opowiedzą o wszystkim.

Today morning welcomed us with frost. Ms. Winter visited us and she painted the garden. I like watching plant shapes. Happy viewing photos.