Zbliża się połowa marca a u mnie cisza na blogu. Czy coś się stało? Ogólnie codzienność jest pod kontrolą. Mąż ma powikłania pocovidowe, trafiło na serducho ale nasza, polska medycyna jest wstanie pomóc. Co nas cieszy. Ogólnie sprawnie poszły pierwsze, najpilniejsze badania, weszły pierwsze leki i problem został ustabilizowany a samo leczenie jest w toku. Praca zawodowa zajmuje mi bardzo dużo czasu i pora roku jakoś nie nastraja mnie do większych refleksji.
Hello dear friend! Why am I not writing a blog? Has something very bad happened? No, but I am busy with my family, home and work. My husband has little complications from covid. The Polish medical service, which works well, helps us. My husband is fine now.
