Było - minęło. Nie ma się co rozczulać nad wyparowanym śniegiem ale jego śladowe ilości i popłoch jaki wywołał w mojej duszy widok sypiącego śniegu został odnotowany w poprzednim poście. Tego dnia na przemian sypało i świeciło słońce jakby jakieś dwie siły natury toczyły ze sobą walkę. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałam się nad sensem przysłowia ,,w marcu jak w garcu..." to rzeczywiście tak było. Ale ja nie o tym chcę napisać...
Crocuses are blooming in my garden. They are beautiful.