Bardzo lubię różne ażurowe przedmioty, chociaż niewiele ich mam wokół siebie, tym bardziej nie przypuszczałam, że będę miała ażurowe drzwiczki na kurzy wybieg i do kompletu, ażurową niską furteczkę. Oba przedmioty pojawiły się z potrzeby chwili. Drzwiczki standardowo zniszczyły się w procesie użytkowania i bycia narażonym na pogodę w ciągu całego roku, a furteczka została wymyślona na potrzebę wprowadzenia porządku z wodą i miała być zupełnie inna. Co na nią spojrzę to uśmiecham się szeroko.
Obserwatorzy
niedziela, 24 lipca 2022
piątek, 15 lipca 2022
Codzienność
Po napisaniu każdego posta jestem tak szczęśliwa, że udało mi się go napisać, że wydaje mi się, że już z regularnym pisaniem nie będzie problemu a jest jak jest. A może po prostu nie mam o czym opowiadać? Każdy rok jest podobny chociaż zawsze coś tam się zmieni, ale podobny. Lato raz jest bardziej albo mniej deszczowe, mniej lub bardziej gorące. A my jak zwykle dostosowując się do pogody, ścigamy się z czasem i nie prawdą jest, że ,,na wsi jest spokojniej, wolniej i mniej pracy." Jest tak samo jak w mieście tylko inaczej :P .
niedziela, 19 czerwca 2022
Ogrodowi goście i orliki.
sobota, 21 maja 2022
Mój maj...
Majowy miesiąc w pełni a tu ani jednego wpisu ale właśnie dlatego. Sporo pracy w ogrodzie. Miesiąc buchnął nie tylko zielenią ale i dniami pełnymi promieni słonecznych i aż chciało się jak najwięcej przebywać na dworzu. aby po tej szarej i burej zimie, nasycić się witaminą D3. Obecnie kwitną bzy, berberysy i tawuły. Jest tak pięknie!
sobota, 23 kwietnia 2022
Ukochany czas...
Moja miłość największa. Od dawna, od zawsze. Może być chłodno jeszcze, białawo, ale sam jej zapach, sam jej delikatny czar rzucany tu i ówdzie pośród topiącego się śniegu, czy zwykłej szarości poranka. Nieśmiały promyk słońca schowany za śpiącymi jeszcze drzewami. Cichy trel w gęstych krzakach. Ale jest. Nieśmiało, z wolna roztacza swój urok.
sobota, 16 kwietnia 2022
Wiosennie...
Święta Wielkanocne już tuż tuż a u mnie nadal śnieg na fotkach, który dawno sobie już poszedł i mam nadzieję, że już nie wróci. Wiedziałam, że bratki przywalone śniegiem dadzą sobie radę. Nawet jeśli mocno oklapną to się podniosą. Nie byłam pewna jak poradzą sobie żonkile ale również nic im się nie stało a nawet wypiękniały. Martwiłam się, że cebule zgniją od tej ilości wody. Bardzo się cieszę, że posadziłam bratki i żonkile, bo teraz na święta, pięknie kwitną i stanowią wręcz świąteczną ozdobę w ogrodzie.
niedziela, 3 kwietnia 2022
Nie narzekaj, bo... cię usłyszą
Nie narzekaj, bo cię usłyszą, a jak usłyszą to jeszcze przyjdą z pomocą siły nadprzyrodzone. Ot taka na przykład Matka Natura cię wysłucha i zechce pomóc. Bo ileż można słuchać tego narzekania? Od lat narzekam na kiepską glebę na działce przez co nie mogę mieć przebiśniegów. A one takie piękne. Więc w tym roku mam! Przebiśniego-żonkile.
Subskrybuj:
Posty (Atom)