Obserwatorzy

sobota, 14 stycznia 2023

Co słychać w styczniu?

Dopiero dziś rozpoczynam kolejny rok w moim pamiętniku.Sporo rzeczy skumulowało się na tyle, że nie miałam weny do pisania. W sumie obecne tygodnie mijają na tyle zwyczajnie, że nie wnoszą nic interesującego do naszej codzienności. Wyczekuję wiosny razem z resztą zwierząt, które udaje mi się obserwować. Z ciepłej zimy bardzo zadowolone są ptaki. Styczeń jest pochmurny, przez co te dni dodatkowo stają się mniej sympatyczne. Domowe koty, też już nie mogą  doczekać się wiosny.

Mam wrażenie jakby nastało przedwiośnie. Niby niskie temperatury ale jest ciepło. Brak śniegu powoduje, że coraz więcej widzę zielonego wokół siebie. Nawet pola zaczynają się zielenić. Już w grudniu zauważyłam, że tulipany zdecydowały się obudzić a dziś wyglądają już tak:

Obudziły się już krokusy, inne zimozielone rośliny wyglądają coraz piękniej i trudno powstrzymywać się przed pracami ogrodowymi, bo może jeszcze przyjść mróz i zaszkodzę roślinom. Wszystko jeszcze pod liściową pierzynką.




Aby nie skupiać się  na tym co dzieje się w ogrodzie, zajęliśmy się gałęziami. Jeszcze nie tniemy, czekamy. Te gałęzie są przycięte przez panów nadzorujących wysokość roślin pod drutami elektrycznymi. My nie mogliśmy znaleźć czasu na przycięcie a panowie zrobili to błyskawicznie. Brak mrozu powoduje, że mniej ogrzewamy dom. Przepalamy jednie, ewentualnie grzejemy z rana, a potem już mury trzymają ciepło. I nasze buraczki w foliaku, w którym tej zimy jest powyżej zera i warzywo ma się bardzo dobrze, a my możemy zjadać świeże i dorodne.

Takie krótkie podsumowanie co się u nas dzieje i na czym płynie nam czas. To jest ten czas, w którym wolę zaglądać do Was niż pisać o mojej nudnej codzienności.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Życzę zdrowia. 

:)

 



43 komentarze:

  1. Pogoda w tym roku szaleje, jednego dnia -15 a za dwa dni + 15*C Roślinki w takiej sytuacji też szaleją, aż strach pomyśleć, co będzie gdy po takim cieple przyjdą mrozy. Będzie sporo strat w naszych ogrodach.
    Twoje zimowe buraczki zachwyciły mnie :)))
    Pozdrawiam najserdeczniej, Agness:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jeszcze takiej zimy nie mięliśmy.

      Usuń
  2. Pogoda iście przedwiosenna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyroda jest zdezorientowana. Znajoma mi powiedziała, że sikory rozpoczęły już gody.

      Usuń
  3. No tak, przyroda szaleje, wszystko wokół wydaje się robić to samo.
    Dlaczego więc w styczniu nie może być wiosna?
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Potem przyjdzie mróz i będzie kłopot.

      Usuń
  4. I u nas podobna, prawie wiosenna pogoda. Dzisiaj na dodatek bardzo wieje. Aż strach wychodzić z domu, bo może człowiekowi jakaś gałąź na głowę spaść. Mam wrażenie, że ten wiatr przewiewa dom, wciska sie każdą szparą. Palę pod kuchnia i to przy okazji ogrzewa nam przyległe pomieszczenia.
    Pozdrawiam Cie serdecznie!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do nas chyba dopiero idzie ten wiatr. Z wolna się wzmaga. Obserwujemy pogodę, bo kozy mamy na pastwisku.

      Usuń
  5. Może zima już była a może dopiero przejdzie. Rośliny są zdezorientowane. To samo dotyczy ptaków. Są dni kiedy pięknie śpiewają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszłym tygodniu ma dojść do -9*C w nocy. Dziwaczna ta pogoda. Ja tylko patrzę po ptakach. Jak ciurkiem siadają na słoninie to wiem, że zimno nadejdzie.

      Usuń
  6. To prawda, jest wiosennie, jak się tak utrzyma w tym tygodniu, to będę ciąć maliny, jedni tną już jesienią, ale ja zawsze przed wiosną, gdy śpią. Musze też zajrzeć do ogródka; mówisz, ze cebulowe wystawiają główki ? Byłoby to stanowczo za wcześnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kiedy ciąć jabłonkę. Ta pogoda taka dziwaczna.

      Usuń
  7. O tak pogoda krzyżuje różne nasze plany. Nie wiem czy taka pogoda jest dobra o tej porze roku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jakby jesień była jesienią, zima - zimą, a wiosna - wiosną. Bo natura głupieje.

      Usuń
    2. No tak, ale jak tylko kończą się święta BN to wszyscy wokół już pragną wiosny... Co mnie dobija bo tak jak Ty chciałabym typowych pór roku... Pozdrawiam- kreska

      Usuń
  8. Pogoda zadziwia, jak na styczeń, choć mi w sumie to nie przeszkadza, dla mnie mogłaby już być wiosna, chociaż dla natury na pewno nie jest to dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię zimy i jak dla mnie mogłaby być taka jak w Anglii.

      Usuń
  9. Ja nie lubię huśtawek pogodowych. Jeszcze nie widziałam tych zapowiedzi przedwiośnia, o których czytam w różnych miejscach, a to jest coś, co rozjaśnia te szarobure dni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale codzienność też może być interesująca - obserwujesz zachowanie ptaków, rośliny w ogrodzie i piszesz właśnie o tym co Cię otacza. U nas też w ogrodzie jakby przedwiośnie, kwitną ciemierniki, ale zaczęły nawet kwitnąć przylaszczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są ciemierniki. Próbowałam je zaprosić do ogrodu, ale u mnie gleba nie dla nich. :)

      Usuń
  11. Piękna ta Wasza codzienność. U nas potrafi jednego dnia być wiosna i jesień, a zima chyba już za nami. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie posypuje śnieg, nawet nad ranem widać białe, które w ciągu dnia się rozpuszcza. Taka zima, nie zima.

      Usuń
  12. Gawrony na początku stycznia wróciły i zaczęły porządkować gniazda. Widziałam też zaloty więc według nich wiosna już jest. O miesiąc wcześniej rozpoczęły sezon. A dwa dni temu słyszałam lecące gęsi i widziałam stado duże żurawi na polu. Raczej wiosna przyjdzie szybciej niż później ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze jestem w sanatorium, ale myślę, że w moim ogrodzie też jest przedwiośnie 😁 A tu zapowiadają śniegi i mróz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna ta zima w tym roku :). Zdrowia życzę :)

      Usuń
  14. Obecna pogoda sprawia, że w większości ogrodów można zauważyć przedwiośnie. Ptaków brakuje w karmnikach, kwiaty cebulowe z każdym dniem coraz większe. W foliaku pietruszka, szczypior cebulki i roszponka. U Ciebie buraczki, których listki są doskonałym dodatkiem do sałatek.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj kochana :) Byleby dotrwać do tej właściwej wiosny :)

      Usuń
  15. Z tych buraków możesz uzyskać do jesieni nasiona, bo zapewne późną wiosną zakwitną:)
    U nas zdecydowanie wiosny jeszcze nie widać. Znowu nasypało śniegu.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hejka Kochana i u nas takie ciepełko było. Wszystko ruszyło dosłownie z kopyta, biegałam okrywalam ale z drugiej strony natura wie co robi, więc... Teraz zima przyszła... Ogród pod białą pierzynką... I tęsknię już za wiosną. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też mam dość tych nijakich dni. U mnie pochmurno i pochmurno. Styczeń to może z raz było słonecznie?

      Usuń
  17. Patrząc na wielkość roślin, wnioskuję że to przedwiośnie. Na początku stycznia ogród wystartował i u nas, aktualnie śpi pod śniegiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien sobie poradzić. Dużo lepiej dla niego, że spadł śnieg, jak by miał przyjść mróz bez śniegu.

      Usuń
  18. też dziś z wujkiem planowaliśmy koniecznie buraczki posiać, żeby był barszczyk, botwinka, surówka. Modne są teraz kiszone buraczki. Podobno bardzo zdrowe. Robisz takie Agatko? Pozdrawiam serdecznie :-) oby do wiosny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie robię kiszonych buraczków, ale są bardzo zdrowe. A nie robię tylko dlatego, że ostatnio mój organizm postawił veto do kiszonki i musiałam mocno ją ograniczyć, A uwielbiam kiszone ogórki i kapustę.

      Usuń
  19. U Was nawet w zimie sporo się dzieje. A pogoda jest taka, że już powoli zaczynają puszczać pączki na gałęziach. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda sama się pogubiła. To bardzo niedobrze.

      Usuń
  20. Fajnie się u Ciebie dzieje i wcale nie jest tak nudno jak piszesz, wygląda na to, że przyroda powoli budzi sie do życia. Troszkę za wcześnie ale na to wpływu nie mamy:)
    Pozdrawiam słonecznie 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, wpływu na to nie mamy. Mąż przewidział, że zima w tym roku może być łagodna przez wojnę u sąsiadów. Jednak to wszystko idzie dalej, a każda bomba, rakieta podnosi temperaturę.

      Usuń
  21. Fajny pomysł z tymi buraczkami. Foliaczek mały by się nam przydał, zwłaszcza, że oprócz ziemi na otwartej przestrzeni, teściowie pozbawili nas też szklarni... Dużo wyzwań w tym roku mnie czeka...;)
    Pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Foliaczek nawet mały to bardzo przydatne miejsce w ogrodzie :) Mamy od lat i bardzo jesteśmy z niego zadowoleni.

      Usuń