Obserwatorzy

poniedziałek, 7 października 2019

Ogrodowa zabawa kolorami / Autumn in the garden part 2

Nie pamiętam czy pisałam już o tym, może wspominałam przy jakimiś jesiennym poście. Jak tak, to będzie powtórka ale chociaż tegoroczne zdjęcia wniosą świeży powiew do tematu. W poprzednim poście pokazałam kawałek ogrodu, w którym przebarwiające się rośliny jakby same swoim istnieniem tworzą jesienne kolaże. W tym poście chcę pokazać moją zabawę kolorami.

I like to create color compositions from plants. Starting the garden adventure we had big problems with loamy soil. Flowers did not want to grow in it. I like flowers. I like colorful gardens. To have a colorful garden I started to plant bushes next to each other with different colors of leaves. Red next to yellow and green. I paid attention to the color values when the bushes will change color in the fall. Thanks to this I have a colorful garden without flowers.

czwartek, 3 października 2019

Też jest / Autumn in my garden

Za dużo pracuję zawodowo a za mało patrzę na przyrodę. - Takie o to stwierdzenie pojawiło się w mojej głowie, kiedy spoglądając z kuchennego okna na leżącą, czerwoną konewkę stwierdziłam, że jest jak na razie jedynym kolorystycznym akcentem jesieni w moim ogrodzie. Dopiero jak obejrzałam zdjęcie dojrzałam, że jednak jakieś zmiany zachodzą.  Postanowiłam wstawić foto z ową konewką bo bez niej nie byłoby dalszych zdjęć ani tego posta. I tak oto czerwona konewka porzucona od tak, tuż przed kurzym wybiegiem stała się dla mnie inspiracją. 

When I saw my red watering can I decided to walk through my garden to find the colours of autumn (the fall). 

wtorek, 1 października 2019

Wrześniowe grzybobranie

Patrząc po rok rocznym spadku ilości postów we wrześniu skłaniam się ku hipotezie, że wrzesień zatyka mnie swoim nadejściem. Gasi moją wenę pisarską, za to że kończy się lato, ku mojemu corocznemu zdziwieniu i za to, że pojawia się rok szkolny. Źle się dzieje w naszej edukacji jeśli staje się traumą dla rodziców. Październik to już jakby inna bajka. Jakby się człowiek pogodził, zaakceptował stan obecny i zaczął dostrzegać otaczający go świat. A przecież we wrześniu również mijały dni bardziej lub mniej udane ale zawsze przynoszące coś nowego. 

sobota, 28 września 2019

Jesienne trawy / Autumn grass in my garden

Wrzesień jest jakiś taki nijaki a może byle jaki? Ciężko mi go zdefiniować. Płaczliwy ale to nas akurat cieszy przynajmniej na razie. Przyroda odetchnęła. Powietrze jest przyjemnie ciepłe i miło jeszcze wieczorem wyjść na taras i popatrzeć na gwiazdy i latające samoloty. Zaleta tarasu przy salonie i kuchni wygrała z klimatyczną ale dalej położoną altaną, która za to stała się w tym roku  najprawdziwszym atelier malarskim dla mojego męża. 

niedziela, 22 września 2019

Wyszło słońce...

Zapowiadali poprawę pogody od soboty i czyżby trafili? Niedzielny poranek jest piękny, słoneczny i taki letni, chociaż widać już, że mamy wrzesień i bliżej jest przyrodzie do jesieni niż lata. Od co najmniej tygodnia jak nie dwóch gości na naszych łąkach mgła. Na temat mgły dość malowniczo rozpisywałam się tutaj, pięć lat temu i nic się w sumie nie zmieniło. 

wtorek, 17 września 2019

Wrzesień...

Pomimo tego, że blog jak by ustał to ja czuję się dość dobrze... może tylko doskwiera mi koniec lata i nadchodząca nieubłaganie jesień. Myślałam, że jak nam się wydłuża lato to w końcu uda mi się nim nasycić ale nic bardziej mylnego. Czym go więcej tym i ja łaknę go jeszcze więcej. W dodatku jak zaczęłam uprawiać w donicach kwitnące rośliny i wystawiać je do ogrodu a one wcale nie chcą kończyć swojego sezonu. 

sobota, 7 września 2019

Miau... miau.../ A new kitten

Wrzesień, początek roku szkolnego zarówno w moim życiu prywatnym jak i zawodowym spowodował, że jestem chociaż mnie nie ma. Chyba bardziej pasuje, że mnie nie widać.  Mimo to staram się zaglądać i po prostu czekam na czas większego wytchnienia aby sobie na spokojnie wszystko poczytać. Ale to jeszcze ,,chwila". Bardzo Wam dziękuję, że jesteście, że zaglądacie. Witam nowego stałego czytelnika mojego bloga. Naprawdę byłam zaskoczona wchodząc na swój blog, że mimo ciszy, czytelnicy znajdują coś ciekawego dla siebie. To ogromnie inspirujące i sprawiające ogromną radość.

A small kitten is in our house. She is 3 months old. She needed a home and that's why she lives with us. She is cheerful, energetic and plays in the whole house. We are very happy that we gave her a home.