W tym roku październik nie jest deszczowy jak w latach ubiegłych przyjemne promienie słoneczne ogrzewają kilka godzin w ciągu dnia co sprzyja spacerom po działce i rozważaniom nad kolejnymi pracami. Jest w miarę ciepło, na pewno dużo cieplej bo nie pamiętam roku, kiedy w tym miesiącu chodziłam po dworzu (walk outside) w polarze jako okryciu wierzchnim i było mi w sam raz. Staw niestety wysechł pod koniec sierpnia, nie dał rady wysokim temperaturom, więc o hodowaniu ryb możemy na razie zapomnieć. Woda została tylko w niewielkim pogłębieniu wykopanym przez męża dla żab, które chciałyby jednak pozostać na terenie stawu i mimo wyschniętego stawu mieć dostęp do wody. Myślimy też o traszkach, które na pewno są wiosną ale nie wiemy czy zostają z nami przez cały rok czy tylko traktują nasz akwen do celów rozrodczych. W każdym razie rok rocznie staw napełniał się wodą podczas jesiennych opadów deszczu. Zobaczymy jak będzie w tym roku.
Obserwatorzy
czwartek, 4 października 2018
poniedziałek, 1 października 2018
Wróbelki i osty
Gdyby nie to, że najcieplejsze promienie słońca przygasają koło godziny piętnastej (3 p.m.) to można by obecne dni pomylić z latem. Noce dużo chłodniejsze i pojawiające się już poranne przymrozki coraz wyraźniej uświadamiają nam, że to już jednak jesień. Może się komuś wydać nieprawdopodobne ale wróbelki zapozowały mi, wychodząc na przeciw mojej prośbie. Są to nasze, podwórkowe wróbelki mające gniazda pod naszym dachem, które od rana do zmierzchu ćwierkają na drzewkach przed tarasem i którym bardzo chciałam zrobić zdjęcie i je poprosiłam aby siadły tak, aby mój kiepski aparat mógł je ,,sięgnąć" swym obiektywem. I nawet nie musiałam długo czekać chociaż trochę się nagadałam. Może to mój głos je zwabił, nie wiem, ale twardo siedziały i czekały aż je obiektyw odnajdzie wśród tych gałązek. Zdjęcie i tak mocno wykadrowane ale są, mam i mogę się cieszyć ich widokiem, kiedy tylko zapragnę na nie popatrzeć.
wtorek, 25 września 2018
Rewia mody dla grzybków / fashion review for mushrooms
Nigdy nie przypuszczałam, że doświadczę tak gwałtownej zmiany pogody. Jest to niebywałe doświadczenie emocjonalne położyć się spać za lata a nim się na dobre zasnęło to nadeszła jesień i to z mocnym przytupem - nocnej zawieruchy. Bardzo niekorzystnie odbiło się to na moim samopoczuciu, którego dyskomfort odczuwam do dnia dzisiejszego. Ale... Nigdy nie lubiłam tego spójnika szczególnie w mowie potocznej bo był w moim dzieciństwie, niczym wisienka na torcie pochwały czy uznania, dodatkiem informującym mnie, że mogłam zrobić lepiej lub bardziej się postarać. Wiadomo czym to zaowocowało - kompleksami.
czwartek, 20 września 2018
Przepiękny wrzesień
Wrzesień tego roku jest cudowny. Temperatura i pogoda lata z mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, kiedy to dzień był ciepły a nawet upalny ale temperatury pozwalały na pracę i przebywanie na dworzu (outside) a nie ścinały z nóg z powodu makabrycznego gorąca (very tired of the heat). Zachwyciłam się wrześniem zdejmując pranie z balkonu i przysłuchując się pracującemu traktorowi za drogą, dźwiękiem piły dobiegającej z drugiej strony i radosnym zabawom dzieci spod lasu. Pomyślałam sobie wtedy - to jest odpowiednia pogoda i temperatura dla lata.
niedziela, 16 września 2018
Skansen w Kuligowie
Korzystając z posuchy tematycznej w naszej Arce chciałam opowiedzieć o naszej wycieczce w kolejne ciekawe miejsce, którym jest skansen wsi polskiej z przełomu XIX i XX wieku. Skansen znajduje się w malowniczej wsi Kuligów nad rzeką
Bug w województwie mazowieckim, w powiecie wołomińskim, w gminie Dąbrówka.
Zawiera zbiory wiejskich, drewnianych budynków i do tego oryginalnych. Skansen
zaczął powstawać w latach 90 ubiegłego wieku. Wszystko, co dziś współtworzy to miejsce,
wzięło się z potrzeby ekspozycji rodzinnych pamiątek właściciela pana Wojciecha Umanowskiego w celu zachowania od zapomnienia dorobku lokalnej kultury materialnej oraz przekazanie młodszym pokoleniom części prawdziwej wiejskiej przeszłości, będącej integralnym elementem historii i etnografii.
niedziela, 9 września 2018
Wrzesień ...
W tym roku czas wakacyjny przeleciał nam jeszcze szybciej niż zazwyczaj i do tego trudno powiedzieć na czym. Pewnie przez pogodę, o której nie potrzeba się rozpisywać wystarczy napisać - był upał, upał, upał!
W sierpniowych wiadomościach powiedziano, że ,,Polska jest najchłodniejszym krajem europejskim tego lata" i to zdanie zapisałam sobie w głowie jako opis lata z 2018 roku pomimo osiągania niesamowitych temperatur w ciągu dnia.
W sierpniowych wiadomościach powiedziano, że ,,Polska jest najchłodniejszym krajem europejskim tego lata" i to zdanie zapisałam sobie w głowie jako opis lata z 2018 roku pomimo osiągania niesamowitych temperatur w ciągu dnia.
niedziela, 2 września 2018
Nasze pajęczynki / spider webs in the garden
Jeszcze zdjęcia pajęczyny na blogu nie było. Babie lato? Nic z tych rzeczy, zdjęcie zrobione gdzieś na przełomie lipca i sierpnia ale tak mnie zachwyciło, że postanowiłam je uwiecznić. Nie wiem jakie to pajączki wiją takie pajęczyny w środku lata ale są one charakterystycznym elementem mojego ogrodu. Ogród bez chemii to nie tylko pożyteczne roślinki, żabki i traszki w stawie ale i różne pajęczyny w rabatach szczególnie utkane pomiędzy tujami czy innymi krzewami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)