Dla wielu z nas, tegoroczna zima jest spełnieniem marzeń. Taka prawdziwa, taka zimowa, jak za dawnych lat. Zapomniane skrzypienie pod butami, migoczący śnieg na mrozie, fałdy leżącego śniegu, radośnie odśnieżone szuflą aby zrobić ścieżkę do przejścia, często tak zmrożoną, że trzeba było uważać, aby się nie przewrócić.
Zapomniane niskie temperatury i ta mimo wszystko jakaś wewnętrzna nadzieja, że może tegoroczny mróz wybije znacznie, dręczące nas ogrodowe szkodniki. Ja oczywiście myślę o nagich ślimakach. Z większą lubością patrzymy na zimujące w naszym ogrodzie ptaki, które jeszcze bardziej od nas zaskoczone są zimą. Miło posłuchać z rana ich świergotu i gwizdów, widzieć jak penetrują teren pod drzewami i krzewami równocześnie stołując się w karmnikach.
I mnie tegoroczna zima cieszy. Może rzeczywiście się za nią stęskniłam? Czuję jej przyjemny czas pod postacią ciszy i spokoju. Zachwycają mnie ośnieżone gałęzie drzew i krzewów. Głowę mam wolną od ogrodniczych myśli. Nie muszę skupiać się na uprawie roślin, tak jak robię to w pozostałych porach roku. Mam czas dla siebie. Odpoczywam razem z przyrodą, bo to jest właśnie ten czas. Dzięki temu mogę pozachwycać się pięknem teraźniejszości. Teraz jestem cichym strażnikiem śpiącego ogrodu...
Pozdrawiam wszystkich Gości mojego bloga bardzo serdecznie. Witam nowych obserwatorów, miło mi, że jesteście.
:)






Zima nas wycisza i wprowadza równowagę. Bardziej smakuje gorąca herbata czy kawa. Uwielbiam patrzeć na ogród w takiej śnieżnej odsłonie i obserwować ptaszki. Rozumiem Cię , bo też tak mam. Wszystkiego dobrego na cały rok ♥️♥️♥️
OdpowiedzUsuńZgadza się, jesteśmy pokrewne dusze, które umieją słuchać Naturę. Dziękuję ♥️
UsuńCudne widoki :)
OdpowiedzUsuńPrawda, u mnie takiej zimy, jak w tym roku nie było kilkanaście lat.
Śnieg skrzypiący pod butami - fajnie, ale taka ślizgawka, jaką mieliśmy wczoraj, to już niefajnie.
Pozdrawiam ciepło
Ślisko. U nas też. Dobre są takie specjalne kolce zakładane na zwykłe buty. Synowa ma i jest bardzo zadowolona. Ja mam dobre buty z odpowiednim spodem to też daję radę. Gorzej jak wyjdę w kaloszach, tak na chwilę po coś, to potrafię ,,pojechać" :D Latem będziemy się z tego śmiać.
UsuńAle biało i pięknie. Oby mróz wymroził większość insektów itp. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOby :D
UsuńPiękna Twoja zima :) Obserwuję na bieżąco na ig
OdpowiedzUsuńWiem, ja Ciebie też :)
UsuńAgatko, piękną masz zimę. Dla mnie tez czas zimowy to czas odpoczynku, regeneracji sił i zachwytu nad spokojem i wyciszeniem natury. Też wtedy chętnie obserwuję ptaki i podziwiam biały świat. Więc w pełni rozumiem Twoje przemyślenia i też jestem "cichym strażnikiem śpiącego ogrodu" - bardzo mi się podoba to sformułowanie. Serdeczności dla Ciebie :)))
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nie jestem sama w takich przemyśleniach i zachowaniach. Wiele zdrowia życzę :)
UsuńTa piękna zima niestety przekłada się na wysokie rachunki, dlatego słabo jest u mnie z wykrzesaniem zachwytów. Ech...
OdpowiedzUsuńCóż... to nie wina zimy tylko ludzi... Trzymaj się :)
UsuńPokazałam bratu Twe zimę jeszcze na insta i był zachwycony. Ostatnio nawet gadał, że chciałby taką u nas. Hehe Też chciałabym. Mnie właśnie zima wycisza, jednocześnie pozwala słyszeć, co ważne nieco głośniej. Piękny post, cudnie czytać miłe słowa o zimie. Tak serdecznie Cię pozdrawiam, zdrówka, dużo szczescilwych chwil. :))))
OdpowiedzUsuńMnie z kolei trudno uwierzyć, że gdzieś w Polsce może nie być zimy, skoro wszędzie się o niej trąbi nazywając ,,zimą stulecia". A dochodzą mnie informacje, że ktoś ma mało śniegu, albo dopiero teraz coś tam spadło. Bardzo to dziwne :)
UsuńI love ❤️ the Winter. I am a 69 year old retired lady and I love snow ❄️ as well.
OdpowiedzUsuńYour photos are beautiful and calming.
Thank you so much for sharing, and warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
I also send you warm greetings :) Thank you for your kind words :)
UsuńZima nie należy do moich ulubionych pór roku. Tegoroczna zima mocno dała mi się we znaki. Agatko, podziwiam Twoje przepiękne zimowe krajobrazy i przyznam się, że mogłabym taką zimę polubić.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ja moją zimę polubiłam w tym roku, bo dawno takiej nie było, ale wcale to nie znaczy, że już będę lubić zimy ;) .
UsuńZazdroszczę Ci bardzo. U nas znów szaro i ponuro. Straszą gołoledzią, a ja w piątek do Szczawnicy jadę. Kurcze nie chce znów połamać nóg. Byłoby kiepsko siedzieć w gipsie dwa lub trzy miesiące. Piękne te kadry napełniaja mnie dziwnym spokojem. Spacery w takim lesie pokrytym białym puchem muszą być rozkoszne. Lubię też czytać książki w których akcja toczy się zimą. Pozdrawiam najserdeczniej Agatku.
OdpowiedzUsuńA może warto kupić na buty te ,,kolce" nie pamiętam jak to się fachowo nazywa. Ale dużo na ich temat ostatnio trafiam info.
UsuńNo nareszcie zima! Śnieg i mróz jak przystało. I gołoledź, a jak! Ja z przyzwyczajenia nie dałam różom kopczyków, bo ... przecież zimy ostatnio są ciepłe.
OdpowiedzUsuńJa też jesienią założyłam, że ,,zimy i tak nie będzie" :P . Pewnie znów oderwał się kawał lodowca i stąd ta zima...
Usuń