Dlatego też moje własne kompozycje są efektem przypływu chwili, nieznanej mi emocji, która nagle powoduje, że w domu pojawia się wazon z kwiatami... różnymi, polnymi, ogrodowymi... Zawsze to budzi sensację w domownikach, we mnie zresztą też. Najczęściej wiosną, kiedy kwitną liliowce, w domu, w wielu miejscach nawet w łazience pojawiają się bukiety z samych liliowców, cały dom zapełnia się ich zapachem. Tak więc i mnie się zdarza ściągnąć do domu kwiatki i wstawić je w różne wazoniki, jakie akurat przyjdą mi do głowy. Na pewno kwiat w domu cieszy i sprawia, że pomieszczenie nabiera... nabiera... no właśnie... przytulności? Sama nie wiem, ale jest na pewno milsze wizualnie.
U nas akurat problem na tle alergicznym więc
muszę bardzo uważać co ściągam do domu. Kiedyś bardzo mi się podobały
różne trawy i jesienią sprawiłam sobie taki piękny bukiet z nich i dość
szybko odczuliśmy tego skutek. Bywa...Co by nie było, to ogromna radość szczególnie dla Miśków, którzy nieczęsto, ale zdarza im się brać udział w tworzeniu kompozycji kwiatowej. Wtedy chętnie idą do ogrodu w poszukiwaniu roślin do bukietu. Są to najczęściej kwiaty rosnące na mojej działce, czasami zdarzy mi się sięgnąć po rośliny okoliczne, ale robię to rzadko jak w przypadku czerwonego głogu.
I proszę do jakiego zaskakującego wniosku doszłam, przeszukując fotki. Najczęściej bukiety w domu pojawiają się wiosną i jesienią. Tak jakbym po zimie chciała się otaczać jak największą ilością kwiatów czy po prostu roślin a jesienią? Przedłużenie lata? Nostalgia przed nadejściem nie lubianej zimy?
Na pierwszej fotce tego artykuły jest mój obecny, z lata... rzadkość, ale to pod wpływem kilku blogów, do
których z przyjemnością zaglądam i tak jakoś mnie natchnęły do pojawienia się latem wazonu z kwiatami polnymi w salonie i do napisania tego artykułu :)
Dziękuję...
Dubel: Nie wyobrażam sobie innych bukietów u ciebie :))))
OdpowiedzUsuńKolorowe bukiety wnoszą do każdego domu wiele radości. Lilie piękne, a w ostatnim dzbanuszku chyba znalazł się groszek jednoroczny, tak bardzo go lubię.Ciekawa kompozycja z żółtymi kwiatkami, jak się nazywają?
OdpowiedzUsuńZgadza się, groszek jednoroczny z ogródka, w tym roku niestety mam tylko w jednym kolorze, który sam się wysiał i przyznać muszę, że rzeczywiście te co się same wysieją czy zostaną wysiane jesienią to wcześniej wschodzą wiosną i szybciej kwitną :)
UsuńŻółty kwiat w obecnym bukiecie to Gorczyca jasna :)
Ja też preferuję kwiaty w naturze, a cięte tylko na obrazach:-)
OdpowiedzUsuńWłaśnie mam malować róże w wazonie:-)
Naprawdę podziwiam talent i troszkę nawet zazdroszczę ;) Dziękuję za odwiedzinki
UsuńA ja lubię choć czasem z ogrodu mi szkoda :-). Piękny jest ten z kwiatów szczawiu i jaskru. też sobie zrobię za jakieś 3 i pół miesiąca .
OdpowiedzUsuń:)))) Ogromnie się cieszę, że Cię poznałam :D
Usuń