Obserwatorzy

środa, 22 grudnia 2021

Jest zima zaraz Święta / A healthy and happy Christmas

I przyszła kolejna zima. Prognozy dla miłośników białych świąt są optymistyczne, w tym roku. Śnieg pojawia się co kilka dni z początkiem grudnia i topnieje.  Pierwsze opady deszczu ze śniegiem były już w ostatnie dni listopada. Czyżby mięlibyśmy mieć rzeczywiście święta ze śniegiem w tym roku?
Calendar winter has come. We even have some snow. Snow is falling and melting, snow is falling and melting. Will there be white Christmas this year? Frost is visiting us too, but it's not a big one. Cats going outside are now more often at home.  

czwartek, 18 listopada 2021

Pewien jesienny dzień... / Morning light frost

Wydawać by się mogło, że w czasie pokoju, życie powinno kwitnąć w dostatku mądrości, empatii i tolerancji. Myślę sobie, że nawet za kataklizmy pseudo naturalne, odpowiadają ludzie i swoim egoistycznym dewastowaniem planety mają wpływ na ich powstawanie. Nie, nie będę pisała o polityce, chociaż bardzo mnie martwi. Dziś chciałabym pokazać jesienne migawki z ogrodu i próbę uchwycenia porannego mrozu, który zagościł pewnego dnia na naszej działce.
I am worried about the news from the world. Terrorists hiding among refugees, national intolerance to Polish values. Disagreement in the nation. It is all very sad. Why do people do these things to people? Man does not respect other people, how is he to respect the planet Earth? Our planet Earth is so beautiful.

 

niedziela, 24 października 2021

Jesienny gość / Squirrel visit

O jej... już druga połowa października a tu cisza. Dni mijają mi bardzo szybko. Jak dla mnie jest za krótki dzień, w sensie jasności. Należę do tych ludzi, którzy, kiedy robi się ciemno przechodzą w stan powolniejszy, bardziej głowa skłania się ku odpoczynkowi niż dalszym działaniom. To jest ten czas, kiedy jeszcze bardziej od pisania wolę czytać Wasze blogi. Pod koniec września odwiedził naszą działkę niezwykły, rudy gość. Nie dojrzałabym go, gdyby z rana nie wybrał sosenki na wprost mojego okna. 
It is the real autumn since a squirrel has visited our garden.

sobota, 25 września 2021

I mamy jesień... / What makes us happy

Wydaje mi się, że zachwycając się czasem  dojrzałego lata, dużo łatwiej przekroczyć próg jesieni z dobrodziejstwem jakie zostawia nam właśnie lato. Nadal coś rośnie, nadal dojrzewa, czeka na zerwanie i przerobienie. Nawet na pogodę tak bardzo nie zwraca się uwagi, mimo, że zrobiło się chłodniej, nadal pochmurno albo pada. Krótkotrwały, chodź, koszmarny czas upałów, który ścinał z nóg, utrudniał oddychanie i w rezultacie nic nie dawał zrobić, prócz szukania cienia i chłodu, odszedł w całkowitą niepamięć. Przede wszystkim pamiętam tegoroczne lato jako zbyt deszczowe aby móc się w pełni nim cieszyć. Może i dobrze? Przynajmniej mniej niż w poprzednich latach było mi smutno, że już się kończy.
We are still harvesting the garden. They make us very happy. For the first time this year, I did a late seeding. And thanks to that I have radishes, lettuce and beetroot leaves in September. Fantastic! I sowed cucumbers too, but they are just starting to bloom. Will the cucumbers have time to bear fruit? We have mirabelle plum and apple jam, mushrooms and paprika in vinegar. We collect seeds for next year. We are very satisfied with our vegetable cultivation. If you have a piece of space in the garden, on the balcony or on the windowsill, be sure to sow something from the seeds. Own cultivation gives a lot of fun.

niedziela, 12 września 2021

Czas dojrzałego lata

Uwielbiam ten czas ,,dojrzałego lata". Wiele osób określa go mianem ,,schyłku lata", ale moje określenie wydaje mi się bardziej optymistyczne i zawiera wszystko to co zachwyca mnie w tym właśnie czasie. Począwszy od wesoło ćwierkającego stada tegorocznych mazurków, spędzających czas w zagajniku tuż przy stawie. Za każdym razem, kiedy je mijam płoszą się jeszcze radośniej ćwierkając, po możliwość wyjścia z miską na działkę i zerwania coś do zjedzenia. Cudowny czas!
I love this "mature summer" time. It is often referred to as "the end of summer". I like my phrase because it applies to everything that is happening now.

niedziela, 29 sierpnia 2021

Deszczowe lato / Too much rain

Lato tego roku jest bardzo deszczowe. Pokuszę się o stwierdzenie, że zbyt deszczowe. Nawałnice nas ominęły (odpukać w niemalowane) za to mięliśmy mały problem z niedużymi na szczęście drzewami, które obalały się nie z powodu wichury a zbyt mokrego podłoża. Na szczęście nic się nie stało, ale dało nam to do myślenie pod kątem rosnących drzew blisko domu. 
 Summer is very rainy this year. The ground is so wet that small trees have started to fall over. Fortunately only small trees. And nothing happened. We started to think about the trees growing close to the house. A small tree planted, it will grow one day. Everyone should choose a place well. Were we able to choose the right place for our trees? We hope it is so. Few trees grow close to the house. The trees grow mainly by the gazebo, by the pond and at the end of the plot.

wtorek, 17 sierpnia 2021

Miejsce dla kurczaczków

Widzę, że temat o ,,Miejscu dla kwoki z kurczakami" tutaj cieszy się sporym zainteresowaniem od momentu powstania, dlatego postanowiłam napisać więcej na ten temat. A jest ku temu idealna sposobność, bo tego lata nabyliśmy z mężem nowych doświadczeń w opiece nad kurczętami. Dla mnie to lato, te wakacje, ten czas urlopowy będzie przywoływał ciepłe emocje spowodowane uratowaniem życia dwóm kurczaczkom. Dla mnie jest to ogromne przeżycie. 

czwartek, 5 sierpnia 2021

Ogród przyrodniczy / I have a Nature Garden

Odkąd zaczęłam prowadzić bloga to próbowałam odkryć jaki jest mój ogród, czym jest miejsce, w którym przyszło mi żyć. W którymś momencie nawet znalazłam adekwatną nazwę Arki, ponieważ nieustająco pojawiają się zwierzęta szukające domu. A co z ogrodem? Na czerwiec przypada rocznica napisania pierwszego posta. Od kilku lat jakoś tak się składa, że nie robię jubileuszowego wpisu, więc dzisiaj połączę oba tematy ze sobą. 
I have been blogging for seven years. I was wondering what style is my garden? Wildflowers find a place in my garden. My flower beds look like wild meadows. My garden is teeming with many insects, reptiles, amphibians and birds. I love nature. And suddenly I found out what my garden is like. My garden is a Nature Garden. It is thanks to you. I read your blogs, I find many nature lovers.  
Thank you very much :)
 

niedziela, 18 lipca 2021

Letnie smaki / Flavors from our garden

Chciałabym napisać coś optymistycznego, tak jak lubię. Ale co tu napisać, skoro lipiec jest ogólnie bardzo deszczowy? Jak nie pada to jest makabrycznie gorąco. O godzinie ósmej rano potrafiłam mieć już 25 stopni C w cieniu. A przed dziesiątą musiałam już zmykać do domu, bo upał stawał się nie do zniesienia. Optymistyczne może być to, że (odpukać w niemalowane) nic się w naszej okolicy złego nie dzieje i nawałnice przechodzą w miarę spokojnie. Oglądam wiadomości o powodziach, zniszczeniach... tragedia. 
July this year has very bad weather in Poland. There are storms, thunderstorms and even small tornadoes. The climate in Poland is changing. It is very hot, it reaches 34 degrees Centius. We watch news from all over the world and we worry about tragedies in the world. It is quiet where we live. We are avoided by storms, inundations and fires. It is difficult for me to write positively when so many tragedies are happening in the world. I am with you in prayer.
 

poniedziałek, 12 lipca 2021

Nasze naturalne sposoby na ślimaki / Our fight with snails without chemicals

Są kaczuchy i do tego pięknie nam rosną. Więc pora na temat ślimakowy. Miłośników mięczaków proszę o nie czytanie tego wątku dla własnego zdrowia psychicznego i duchowego. Dodam jednak, że mimo toczonej walki z nimi jest mi bardzo przykro, że muszę je zabijać. Jest wokoło mnóstwo nieużytków, na których mogłyby sobie żyć, mnóstwo chwastów, którymi mogłyby się żywić nawet na mojej działce. I wtedy byłaby zgoda. Na fotce poletko uprawy dyniowej.
We don't want to use chemicals in the garden. Many species of endangered animals have lived in our garden. We've had a snail plague since last year. We are looking for natural methods to fight them. If you are a mollusk lover, do not read this topic. We are also sorry that we are fighting them. Why don't they eat the weeds, only our crop?
 

sobota, 3 lipca 2021

Kaczuszki / A new herd

Z wolna nadrabiam zaległości w czytaniu zaprzyjaźnionych blogów. U mnie też dużo się dzieje, ale z racji posiadania zwierząt wiejskich to te miesiące każdego roku są bardzo podobne do siebie. Ale! Jest czerwcowa nowość - kaczuszki. Zapomnieliśmy ich rasy, okaże się jak podrosną. Być może staropolskie. Mają ładnie rosnąć i znosić jaja a do tego jeść ślimaki bezmuszlowe. Mamy od zeszłego roku ich inwazję. Nie używamy chemii staramy się zwalczać je naturalnymi środkami. 
In June, three-week-old ducklings came to us. They are lovely and yellow. We forgot what race they are. Old Polish, I guess. They are cute.
 

niedziela, 20 czerwca 2021

Uzdrawiający zapach rózany...

Żyję. Ale co to za życie? Pochłonęła mnie praca zawodowa. Nad tym problemem obecnie pracuję. Doznałam przebudzenia próbując pewnego dnia, niczym ośmiorniczka nadrabiać błyskawicznie stracony czas w pracach ogrodowych.  Żebym w drugiej połowie czerwca nie miała przeprowadzonych wiosennych prac ogrodowych? Co się stało? 

niedziela, 23 maja 2021

Czas bzów... / Lilac in my garden

Uwielbiam ten czas, kiedy zaczynają kwitnąć lilaki. Są tak wytrzymałe, że bardzo ubolewam nad tym, że kwitną tak krótko. Z powodzeniem mogłyby kwitnąć do lipca. Ich wielkie kwiaty są bajeczne. Ja nie potrafię przejść obok nich bez zwolnienia kroku i wciągnięcia powietrza aby poczuć ich zapach albo wręcz przystawienia nosa do ich kwiatów. Czy też je lubicie? 
I love the time when lilacs are blooming. Large flowers that smell great. It is a pity that the lilac blooms so short. I would like it to bloom until July. If the lilac had bloomed longer, I would have planted it all over the garden and made avenues out of them. Do you like lilacs too? I invite you to watch the video of my husband about our lilacs: film about Lilacs
 

niedziela, 16 maja 2021

Czas tulipanów / The tulips time

Moi stali czytelnicy wiedzą, że pałam ogromną miłością do tulipanów. Zachwycają mnie ich kielichy unoszące się na wietrze na zdumiewającej delikatnej łodydze. Zachwycające jest zamykanie się delikatnych płatków i otwieranie ku promieniom Słońca -  taki widoczny dowód na to, że rośliny też są istotami żyjącymi. Czy zachwycałabym się nimi gdyby kwitły latem pośród innych kwiatów? Nie wiem. Może fakt, że kwitną wiosną i nawet jeden tulipanowy kielich ukwieca każdy zakamarek jeszcze skąpej kolorystki wiosennej dodaje mu tego piękna i zachwyca. 
My readers know that I love tulips. Tulips are my great love. I love them because they have large flower cups that open to the sun's rays and close on cloudy days. This movement proves that flowers are living things. Would I also be delighted with tulips in the summer? I do not know. I believe that they are the most beautiful at this time of the year.

poniedziałek, 3 maja 2021

Kury i rozdrabniarka do gałęzi / My happy hens and my happy husband

Mimo chłodnej wiosny wiele się u nas dzieje. Tak naprawdę to zatrzymuje nas tylko deszcz. Przez kwietniowe zachmurzenie i spore opady deszczu doszłam do wniosku, że dzień bez opadów  też można zaliczyć do ,,ładnych dni". Dziś znów pada... a takie miałam plany w związku z długim, majowym weekendem.  Równiutko leje i wszystko dookoła się zazielenia. Wysialiśmy pierwsze warzywa i nawet dają radę przy tej pogodzie. Inne rosną w foliaku albo na parapecie i czekają. Dziś będzie o kurach bo dawno nic o nich nie pisałam. Są i mają się dobrze. 
 Despite the cold spring, a lot is happening here. The only thing that really stops us is rain. Due to the cloudiness in April and a lot of rainfall, I came to the conclusion that a day without rainfall can also be classified as "nice days". Today it's raining again ... and these are my plans due to the long weekend in May. . We sowed the first vegetables and they even manage in this weather. Others grow in a foil or on the windowsill and wait. Today it will be about chickens because I haven't written anything about them for a long time. They are and are doing well.

wtorek, 27 kwietnia 2021

Bratki w altanie / Pansies in the gazebo

Dwa lata temu posadziłam cebule tulipanów w betonowych donicach przy altanie. Kiedy zakwitły wyglądały bajecznie ale minusem był długi czas oczekiwania. Zakwitły dopiero w maju. Tutaj . Dlatego w tym roku posadziłam bratki. Posadziłam je kilka tygodni temu bo słyszałam, że radzą sobie w lekkich, niskich temperaturach. I tak rzeczywiście jest. Pojawiają się przymrozki nocne do -3 stopni C i ogólnie nic się z nimi nie dzieje.  A obecnie zaczęły się nawet rozrastać.
This year, pansies appeared in my gazebo. Two years ago I planted tulip bulbs in the gazebo. I gave a link to the post above.
 

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Mimo niepogody.../ Despite the rainy weather

Od dwóch tygodni pada z małymi przerwami. Po trzech dniach słonecznej i ciepłej pogody przyszło nagłe ochłodzenie wstrzymujące gwałtownie wzrost moich wysianych nasion na parapecie. Pogoda wstrzymała nas od prac ogrodowych a ja nawet poczułam komfort pracy zdalnej. A przyroda? A ogród? One w przeciwieństwie do nas mają się wręcz doskonale. Ogród tętni życiem nic nie robiąc sobie z tej jakby to rzec paskudnej pogody. Nasze mazurki budowały gniazda, teraz widzę jak lotem ,,prostym" z czymś tam w dziobku mkną szpaki. Budzą się ropuchy, żaby w stawie już od dawna w okresie godowym albo może już nawet skończyły? Rośliny mkną ku górze, mknąc ku kroplom deszczu. Świat wokół nas zazielenia się.
The world around us turns green. Birds are chirping and building nests in my garden. The toads wake up. Frogs mate in a pond. Daffodils and botanical tulips are blooming. Despite the rain, the garden has been teeming with life for two weeks and spring is blooming.

czwartek, 8 kwietnia 2021

Co kwitnie w kamieniach? / My crocuses

Zdjęcia w postach zdradzają jaką mam najczęściej pogodę. Początek wiosny jest bury i ponury. Jest chłodno i często pada deszcz ze śniegiem. Rok rocznie zachwyca mnie pogoda, która mimo chłodu, mimo niepogody budzi się do życia i rozpoczyna swój coroczny cykl. Teraz kwitną krokusy. Jestem nimi zachwycona. 
The weather in Poland in April is very changeable. At night it is light frost and during the day it can be sunny and warm. In a moment a black cloud comes and the snowstorm begins. Additionally, we are struck by a cold wind.

czwartek, 25 marca 2021

Badyle z jesiennych bylin / My natural garden mulch

Jestem, jestem. Po prostu praca zawodowa zajmuje mi bardzo dużo czasu. Nie wiem co to będzie, kiedy na dobre zacznie się sezon ogrodowy. Ale na razie mamy marzec i cieszmy się, że to już wiosna. U mnie za oknem szaro, buro a nawet białawo było i mało brakowało a by pierwszy dzień wiosny minął mi niezauważenie. Oglądając zdjęcia z poprzedniej wiosny to widzę, że w tym roku zima trwa dużo dłużej. Dopiero zaczynają pokazywać się wierzbowe bazie-kotki. 
Hello dear friend. I invite you to the wild terrain in my garden. This year, winter lasted longer than usual.
 

sobota, 13 marca 2021

Zwykły czas / Me and nature

Zbliża się połowa marca a u mnie cisza na blogu. Czy coś się stało?  Ogólnie codzienność jest pod kontrolą. Mąż ma powikłania pocovidowe, trafiło na serducho ale nasza, polska medycyna jest wstanie pomóc. Co nas cieszy. Ogólnie sprawnie poszły pierwsze, najpilniejsze badania, weszły pierwsze leki i problem został ustabilizowany a samo leczenie jest w toku. Praca zawodowa zajmuje mi bardzo dużo czasu i pora roku jakoś nie nastraja mnie do większych refleksji. 
 Hello dear friend! Why am I not writing a blog? Has something very bad happened? No, but I am busy with my family, home and work. My husband has little complications from covid. The Polish medical service, which works well, helps us. My husband is fine now.
 

środa, 10 lutego 2021

Po prostu zima / The winter

Zainspirowana wpisem Ewy Sey z blogu Kresowa Zagroda  na temat jakże modnego obecnie odśnieżania i ja postanowiłam rozwinąć temat obecnej zimy. My też odśnieżamy ale raczej jest to dla nas forma gimnastyki na świeżym powietrzu. Śniegu nie ma aż tak dużo (stare Mazowsze) aby było to koniecznością. Ot odskocznia od powtarzających się domowych czynności jakie mamy zimową porą. Palenie w piecu, doglądanie zwierząt i karmienie ich. Gotowanie, sprzątanie, prawnie i oczywiście wszystkie zadania z teczki ,,zdalne". 
I like reading the Kresowa Zagroda blog. This blog inspired me to write another post about winter. There is little snow at mine and little snow removal. We clear snow simply for outdoor exercise.
 

piątek, 5 lutego 2021

W promieniach Słońca / When the sun is shining

Jest już luty. Widzę, że pogoda bawi się z nami w ,,pojawiam się i znikam". Dziś dla odmiany odwilż, chociaż mrozek pozostał. Wyszłam, pospacerować chwilę i musiałam uważać bo ślisko było. Z powodzeniem mogłabym pojeździć na łyżwach gdyby tylko teren był równiejszy. W każdym razie dzisiejszy wygląd działki widziany z okna sypialni bardzo mi się spodobał. Zmrożony śnieg leżący tylko na podjeździe, dookoła widać ziemię a nawet plamy zielonego trawnika. I w tej odwilży podjazd wyglądał jak błyszcząca w promieniach słońca, wijąca się rzeka wśród drzew, krzewów i płotków. 
 It's already February. I can see that the weather is playing with us in "I appear and disappear". Today, for a change, there is a thaw, although the frost remained. I went out, walked for a while and I had to be careful because it was slippery. Frozen snow lies only in the driveway, I can see the ground and even spots all around green lawn.
 

sobota, 23 stycznia 2021

Leniuchowanie / Lazing around

Mrozek przyszedł do nas i to taki konkretny. Przetrwaliśmy go całkiem dobrze. Nasza Kulka oczywiście miała w nosie siedzenie w domu i wolała biegać po działce. Nawet bardzo niskie temperatury nie przygnały jej do ciepłego domu. Młodość!. 
Frost came to us too. The temperature was very low. Our doggie Kulka (Ball) did not want to stay in a warm house. She preferred to run around the yard. The law of youth! 
 

środa, 13 stycznia 2021

Spadł śnieg / Snow

A jednak zrobiło się biało. Chyba naprawdę nie lubię zimy skoro tak szybko dostosowuję się do cieplejszej jej wersji. Nie przeszkadza mi brak śniegu, chociaż zdaję sobie sprawę jak przydatny jest mróz aby tych szkodników latem było mniej. W każdym razie przez noc Matka Natura nasypała sporo tego śniegu. I pewnie ma rację, skoro już jutrzejszej nocy mają nadejść większe mrozy.  
It snowed last night. And it got white around. Meteorologists predict severe frosts from tomorrow.
 

piątek, 8 stycznia 2021

Czerwone korale w ogrodzie / My rubies in the garden

Czerwone owoce berberysów pokazywałam nie raz jesienią. Szczególnie pod koniec jesieni w słoneczny dzień wyglądają pięknie, błyszcząc niczym rubiny. Są wtedy takie dorodne, jędrne i jest ich bardzo dużo. Owoce berberysów i róż są zimowym pokarmem dla wielu ptaków. Z myślą o ptakach posadziliśmy ich więcej i ciągle staram się je rozmnażać poprzez ukorzenianie uciętych gałązek. 
I really like purple barberry bushes. They have red fruits in autumn and in winter. On a sunny day, they shine like rubies. Birds like to eat these fruit and therefore we reproduce plants ourselves in order to have more of them.

piątek, 1 stycznia 2021

Nowy Rok / Happy New Year 2021

Mam nadzieję, że Nowy Rok 2021 przyniesie rozwiązanie i zakończenie pandemii. Mam nadzieję, że ten rok będzie dużo lepszy od poprzedniego, czego życzę wszystkim zaglądającym i sobie samej. Mimo fatalnego zeszłego roku miałam okazję doświadczyć czegoś dobrego. Czasami przydaje się przewrócić do góry nogami świat, który wydaje się stąpać tak mocno po Ziemi, że jest odbierany jako najmocniejszy pewnik i zawsze musi być. Miałam okazję przetestować swój światopogląd i zrobić przegląd priorytetów. Wypadło całkiem dobrze, jestem zadowolona z siebie, że tak dobrze jestem dostosowana do życia i nie jestem zmanierowana wyimaginowanymi potrzebami współczesnego konsumpcjonizmu. 

I hope the New Year 2021 will bring the end to the pandemia. I hope that the New Year will be much better than the previous one, what I wish to all visitors and myself. Despite the terrible last year, I had the opportunity to experience something good. Sometimes it comes in handy when the whole world is turned upside down. I had the opportunity to test my worldview and review my priorities. It turned out quite well, I am content with myself to be so well adjusted to life and I am not mannered by the imaginary needs of modern consumerism.