Obserwatorzy

niedziela, 22 kwietnia 2018

Migawki z ogrodu

Tawuła norweska Grefsheim
Pogoda jest tak cudowna, że mogę wprost powiedzieć, że zakochałam się w niej. Zwariowałam? Gdzie podziewałam się do tej pory? - zapytacie. W tym roku, kwietniowa pogoda nas po prostu rozpieszcza. Wcześniejsze lata to początek tego miesiąca był chłodny, a jak nawet ciepły to tak deszczowy, że mogłam uprawiać ryż na działce. W tym roku w sumie już od końca marca mamy piękną, złotą wiosnę. Jest cudownie! Oczywiście nic nie ma za darmo. Jak jest piękna pogoda to i pracy od razu przybywa, ale to nieważne. 

niedziela, 15 kwietnia 2018

I znów bratki

Trzy lata temu zaprosiłam tak na poważnie bratki do ogrodu udostępniając im rabatę i nawet nie przypuszczałam, że tak mnie oczarują. Wcześniej, widząc je w różnych kompozycjach koszykowo-doniczkowych niespecjalnie mi się podobały. Zaskoczyły mnie swoim długim okresem kwitnienia i rozrastaniem się na tyle mocnym, że można by je przypisać do grupy lekko zadarniającej, może to ta moja glina im służy? 


sobota, 14 kwietnia 2018

Dzisiejszy poranek

Och!! Ach!!! - Dawno już się tak nie zachwycałam pogodą jak w dzisiejszy poranek. Trudno mi uwierzyć, że to dopiero kwiecień a ja mogę spokojnie wykonywać prace ogrodowe. Od wielu lat o tej porze roku mięliśmy jeszcze niebezpieczne dla roślin gruntowe przymrozki i było bardzo zimno. Nieśmiało, próbowaliśmy robić coś pod koniec kwietnia. A to opady deszczu tworzące potoki i mokradła na naszej działce niwelowały nasze prace nasadzeniowe. W tym roku inaczej...

czwartek, 12 kwietnia 2018

Wiosna :)

Jak kwitnie mirabelka to musi to być już wiosna. Byleby tylko mróz nie zawitał jak w zeszłym roku i nie było żadnych owoców. Tak się zdziwiłam widząc jej drobne kwiatuszki. Rośliny ruszyły, to tylko ja jakoś po tych wszystkich zmianach pogody nie mogę do końca uwierzyć, że zima już się skończyła. Ptaki pięknie śpiewają, szpaki przyglądają się niepomalowanej budce lęgowej i chyba nawet już ją sobie zaadoptowały. Wczoraj odwiedziła nas para kaczek, która przyleciała w zeszłym roku nad staw, odpocząć po długim locie. Ale nie ma tam warunków lęgowych więc odleciały dalej.

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Staw wiosną

Obszar dwóch rabat podniesionych na warzywnik i kawałek rabaty kwiatowej to obszar roboczy mojego ogródka  miejskiego. I przyznam się, że w zupełności by mi wystarczył. Może nie miałabym tylu roślin ale praca przynosiłaby większe zadowolenie. Do takich wniosków doszłam po wczorajszych pracach w warzywniku. Staram się w miarę etapowo porządkować działkę, ale nie do końca to się mi udaje. Czym dłużej tu mieszkam tym widzę coraz więcej błędów jakie popełniliśmy (z naciskiem na popełniłam, bo to ja byłam głównym projektantem działki). Za to cieszą kwitnące krokusy to tu to tam, które znajduję w trakcie porządkowania kolejnych rabat.

sobota, 7 kwietnia 2018

Porządkowanie warzywnika

Od paru dni pogoda nas rozpieszcza a ja snułam plany spędzonego, sobotniego dnia na dworze wokół domu. ,,I nici z tego wyszło?" - pomyślicie i tym razem będziecie w błędzie. ,,Wyszło!" odpowiem radośnie. Mimo, że w piątek gwałtownie się ochłodziło tak jak zapowiadali ale ciepełko na powrót pojawiło się dzisiaj, a promienie słoneczne i niebieściutkie niebo od samego ranka zwiastowało ładną pogodę. Wiaterku może ciut za dużo  bo nie potrzebnie owiewa pracujące ciało, ale mam nadzieję, że choróbska żadnego nie przywieje.

środa, 4 kwietnia 2018

Coraz cieplej...

W przedostatni weekend marca dojrzałam u siebie krokusy ale nie było czasu na napisanie o nich. Kwitną i mają się dobrze, dołączyły do granatowych białe, powinny jeszcze zakwitnąć żółte. To te pierwsze z wiosennej rabaty. Sadziłam cebule krokusów jeszcze w innym miejscu ale jakoś ich nie widzę. Pogoda jest taka kapryśna, że trudno im się dziwić. Chociaż sobie radzą. Czasami wydaje mi się, że radzą sobie dużo lepiej od niejednych ludzi w tym mnie. Pospolita odmiana wierzby cała ubrana w baziowe kotki. Uwielbiam je, to taki cudowny, pierwszy zwiastun wiosny jak się wybudzają.
Do moich krokusów odsyłam tutaj - krokusy Uwielbiam czytać te same wątki u innych, mnie jakoś samej trudno pisać o tym samym.