Obserwatorzy

sobota, 23 stycznia 2021

Leniuchowanie / Lazing around

Mrozek przyszedł do nas i to taki konkretny. Przetrwaliśmy go całkiem dobrze. Nasza Kulka oczywiście miała w nosie siedzenie w domu i wolała biegać po działce. Nawet bardzo niskie temperatury nie przygnały jej do ciepłego domu. Młodość!. 
Frost came to us too. The temperature was very low. Our doggie Kulka (Ball) did not want to stay in a warm house. She preferred to run around the yard. The law of youth! 
 
Ze względu na bardzo niską temperaturę w nocy musieliśmy pilnować rur i pieca aby ogrzewał dom. Nigdy nie było tak ciepło w domu. Nasze koty były przeszczęśliwe. Tylko fotele i pozycje zmieniały. 
It was very warm in the house because we were watching the stove. We made sure that the pipes did not freeze. Our cats were very happy.
 
   
 

Nie może zabraknąć naszego Reksia. Jako starszy już pies to wolał wraz z kotami grzać się w domu. 
Our Reksio too. Sometimes there was not enough space for us. But that's not important. We like our animals to be happy.
Czasami dla nas brakowało miejsca. Ale to nic. Przyjemnie patrzeć na szczęśliwe zwierzęta.
 We have a thaw now and we look forward to the coming of spring.
 Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę zdrowia. 
 I wish you good health.
 :)
 
 

środa, 13 stycznia 2021

Spadł śnieg / Snow

A jednak zrobiło się biało. Chyba naprawdę nie lubię zimy skoro tak szybko dostosowuję się do cieplejszej jej wersji. Nie przeszkadza mi brak śniegu, chociaż zdaję sobie sprawę jak przydatny jest mróz aby tych szkodników latem było mniej. W każdym razie przez noc Matka Natura nasypała sporo tego śniegu. I pewnie ma rację, skoro już jutrzejszej nocy mają nadejść większe mrozy.  
It snowed last night. And it got white around. Meteorologists predict severe frosts from tomorrow.
 

piątek, 8 stycznia 2021

Czerwone korale w ogrodzie / My rubies in the garden

Czerwone owoce berberysów pokazywałam nie raz jesienią. Szczególnie pod koniec jesieni w słoneczny dzień wyglądają pięknie, błyszcząc niczym rubiny. Są wtedy takie dorodne, jędrne i jest ich bardzo dużo. Owoce berberysów i róż są zimowym pokarmem dla wielu ptaków. Z myślą o ptakach posadziliśmy ich więcej i ciągle staram się je rozmnażać poprzez ukorzenianie uciętych gałązek. 
I really like purple barberry bushes. They have red fruits in autumn and in winter. On a sunny day, they shine like rubies. Birds like to eat these fruit and therefore we reproduce plants ourselves in order to have more of them.

piątek, 1 stycznia 2021

Nowy Rok / Happy New Year 2021

Mam nadzieję, że Nowy Rok 2021 przyniesie rozwiązanie i zakończenie pandemii. Mam nadzieję, że ten rok będzie dużo lepszy od poprzedniego, czego życzę wszystkim zaglądającym i sobie samej. Mimo fatalnego zeszłego roku miałam okazję doświadczyć czegoś dobrego. Czasami przydaje się przewrócić do góry nogami świat, który wydaje się stąpać tak mocno po Ziemi, że jest odbierany jako najmocniejszy pewnik i zawsze musi być. Miałam okazję przetestować swój światopogląd i zrobić przegląd priorytetów. Wypadło całkiem dobrze, jestem zadowolona z siebie, że tak dobrze jestem dostosowana do życia i nie jestem zmanierowana wyimaginowanymi potrzebami współczesnego konsumpcjonizmu. 

I hope the New Year 2021 will bring the end to the pandemia. I hope that the New Year will be much better than the previous one, what I wish to all visitors and myself. Despite the terrible last year, I had the opportunity to experience something good. Sometimes it comes in handy when the whole world is turned upside down. I had the opportunity to test my worldview and review my priorities. It turned out quite well, I am content with myself to be so well adjusted to life and I am not mannered by the imaginary needs of modern consumerism.

niedziela, 20 grudnia 2020

Trudny czas...

Grudzień jest pochmurny. Przyniósł nowe troski. Okropny jest ten rok dla nas a kwestia pandemii wydaje się być najmniejszym z problemów.  Ciężko jest kochać koty i ptaki równocześnie ale mnie się jakoś udaje. Cieszę się, że oba te gatunki żyją na naszej planecie i wokół mnie. Dom z kotami jest domem cudownym, trudnym i pełnym niespodziewanych zdarzeń ale cudownym. Ileż razy patrzenie na kocie życie przynosiło mi jakieś ukojenie i tak potrzebny relaks dla umysłu i duszy. 

niedziela, 29 listopada 2020

Mrozek cz.2 / Little frost part 2

Wciągnął mnie ten przymrozek i mrozek oszraniający wszystko wokoło mnie. Dzisiaj już spadło trochę śniegu ale takiego wrażenia na mnie nie zrobiło. To jest ciągle ten sam czwartkowy poranek 26.11., w którym widząc srebrzystą biel za oknem wybiegłam z domu z aparatem fotograficznym. Dzisiaj pokażę Wam jak zmieniło się nasze ,,drugie pole".  Przejrzałam archiwum bloga i mam tylko jeden post o tym miejscu, z jesieni. tutaj I w poście na temat nowego pastwiska dla kóz. 
I am charmed by the first frost. This is a continuation of photos from November 26, 2020, from Thursday. I went for a walk to our second field. You can see what it looked like in the fall in the link above.

czwartek, 26 listopada 2020

Mrozek / Little frost

Nie lubię zimy, ale rok rocznie zachwycam się pierwszym oszronieniem świata, albo pierwszym opadem śniegu. Może po wiośnie, lecie i jesieni jest to mimo wszystko niezwykłe? Świat, który codziennie widuję nagle i niespodziewanie całkowicie się przemienia. I może to mnie tak zachwyca? Ta pierwsza chwila? Na zdjęciu słabo to widać, ale brama i furtka zrobiła się dwu-kolorowa a mrozek nadal jej szlachetności. I może dlatego postanowiłam zrobić jej zdjęcie i wstawić jako pierwsze. Nie zapraszam pani Zimy do siebie, nigdy jej nie zapraszam, ale ona i tak przychodzi...
I don't like winter but I like the first frost. I am delighted with the first impression of the white around. I like the frosted gate. The world is so different.