Obserwatorzy

piątek, 15 listopada 2019

Jesienny czas w moim ogrodzie

Nadal jesiennie chociaż coraz mniej ,,kolorów" w ogrodzie. Nie przepadam za jesienią ale nie zależnie od pory roku lubię obserwować przyrodę i zawsze coś ciekawego dla siebie znajdę. Znów schody ginące w letnich kolorach kwiatów mają swój czas i są główną atrakcją całej działki. Uwielbiam patrzeć na przebarwiające się krzewy z kuchennego okna.

W tym roku podjęłam decyzję, że muszę skopiować nasadzenia roślinne przy schodach i przenieść je w różne części ogrodu. To plan na najbliższą wiosnę. O tej porze roku również zaczyna wyróżniać się barwinek, kwitnący na tej samej rabacie, ale z innej strony i okrywający ziemię tuż przy krzewach. Niewiele co chciało rosnąć od strony północnej a jemu to nie przeszkadza.
 
A tak to już po działce czuć chłodek poranka, coraz więcej liści ląduje w kompostowniku inne okrywają rabaty. Robi się coraz ciszej, coraz bardziej sennie...



Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
:)



niedziela, 10 listopada 2019

Chwila poranka / At home in the morning

To jest ta chwila, kiedy wszystko ucicha po szaleństwie poranka. Siedząc przy laptopie i czytając ulubione blogi za moimi plecami, lekko w nie wtulona śpi, pochrapując Psotka. Kulka śpi w swoim pudełkowym posłaniu. Czarność po leniwym przeciągnięciu się wskakuje na ulubiony fotel a może ulubiony kocyk, który tam często leży i wykorzystując błogą ciszę odda się zaraz porannej drzemce. Reksio po śniadanku zjedzonym na dworze bo on preferuje życie na świeżym powietrzu i tylko ostry mróz jest wstanie zagonić go w cztery ściany, siedzi sobie na podjeździe i czegoś słucha albo coś obserwuje. Kicia też zaraz po śniadaniu wymyka się grzecznie i powraca do altany na sofę. Przy odrobinie szczęścia przyjdzie tam też Reksio aby uciąć sobie drzemkę.


It is this moment when everything gets quiet after morning crazyness. I’m sitting at the laptop and reading favourite blogs. Behind my back is a small kitty sleeping. The puppy sleeps in his box. The cat falls asleep on the armchair and the dog Reksio sits in front of the house in the driveway. The kitten sneaks out of the house to fall asleep on the sofa in the garden gazebo. In a moment Reksio will probably join there too.


środa, 6 listopada 2019

Złociste drzewa

Mam wrażenie jakbym dopiero co pisała o przebarwiających się drzewach jesienną porą robiąc im zdjęcia a to minął rok i czas znów zatoczył kolejne koło. Nie wiem czy to nasze drzewa podrosły, dojrzały i tak je widać? Czy to może ta ciepła, tegoroczna jesień sprzyja ładnemu wybarwianiu się liści, ale widzę to i mnie to zachwyca. A może to ja dojrzałam wreszcie do tego aby tę jesień umieć dojrzeć?

sobota, 2 listopada 2019

Nasza jesień

Nie będzie o letnich różach ale o dwóch, które obecnie kwitną i śmieją się z przymrozków jakie nawiedzają nas już od kilku dni. Ta dopiero teraz zaczyna przekwitać ale tylko dlatego, że nadszedł czas na przekwitanie. Muszę przyznać, że dużo gorzej radzą sobie astry jesienne. Ta, po prostu trwała. Za pierwszym razem pomyślałam sobie, że to mróz trzyma łodygę z kwiatem i kiedy zelży to klapną płatki a tu nic z tych rzeczy.

środa, 30 października 2019

Kocia przyjaźń

Nasza mała kicia powinna mieć na imię Psotka albo Tornado. Czarność przy niej był nadzwyczaj spokojnym kocim dzieckiem. Słyszałam o różnych kocich wybrykach w domu ale do tej pory tego nie doświadczyliśmy. Pomijając nas, to domowym opiekunem kotki jest mój syn z nadpobudliwością psychoruchową i albo udzieliło się jej, albo dobrali się w korcu maku. Miłość od pierwszego spojrzenia pojawiła się między nimi może właśnie dlatego?

Our cats made friends with each other. We are very happy.

piątek, 25 października 2019

Miododajne astry jesienne / Bilin asters

Są tematy, które pojawiają się cyklicznie wraz z porą roku czy danym miesiącem. Napisałam o nich już wiele a mimo to piszę dalej. Do tej grupy zaliczają się również astry bylinowe zwane Michałkami, Marcinkami i na pewno jeszcze inaczej. O tym, że je uwielbiam też już wspominałam wielokrotnie. Nie ma takiej rośliny na mojej działce, której nie pozwoliłabym się tak rozrastać jak jej.

Bilin asters grow in my garden. I really like these flowers. Bees and other insects like them too. I am glad that bees are coming to my garden. I would like asters to grow in many gardens.

środa, 23 października 2019

Jest baba / Our new she-friend

Nie przepadam za jesienią dlatego zwracam uwagę na każdą optymistyczną rzecz jaka jej dotyczy. I tak w jednym z jesiennych odcinków Gardener's World, Monty Don podzielił się słuszną uwagą, że gdyby nie było jesieni nie byłoby grabienia liści. Obydwoje lubimy grabić liście. Są różne metody na zbieranie liści, nawet można je wciągnąć kosiarką i tak rozdrobnione wrzucić na kompost, dzięki temu szybciej się rozłożą ale ja lubię starą metodę za pomocą grabi. Bardzo lubię szelest liści podczas grabienia.

We have a new dog. Her name is Kulka (little ball). This puppy came to us after his mother's tragic death. We have sunny autumn and that's why Kulka accompanies us during garden works. We are now raking leaves. Monty Dont advises that the leaves are mowed, thanks to this they will spread out faster, but I like to rake the leaves with rakes. I like leaves rustling.