Obserwatorzy

wtorek, 19 grudnia 2017

Świąteczna zasłonka

Wspominałam kilka postów wstecz, że duch świąt nawet zmotywował mnie do wyciągnięcia maszyny do szycia. Nie jestem krawcową, jestem samoukiem i to takim, który nawet do końca sam nie wie jak posiadł tę umiejętność. Coś tam się tli we wspomnieniach ale raczej jako obserwator szycia. Ale coś tam umiem. Nie podoba mi się współczesne trendy okienne, które na pewno jest piękne, ale zbyt wymyślne, często krzykliwe, albo zbyt spokojne. Moda, którą preferuję to naturalność i prostota.  

Jak świąteczne okna to klasyczny materiał świąteczny, prosto uszyty bo nie umiem nic zbyt trudnego, chociaż może kiedyś pokuszę się o lambrekin falujący a nie taki prosty. W tym roku miałam bardzo mało czasu na szycie, tylko w soboty, w niedzielę ukradkiem coś przypięłam szpilkami ale przecież nie będę w dzień święty rozstawiać się z maszyną! Szyłam tę zasłonę do kuchni przez trzy soboty, oczywiście nie przez cały dzień ot uczknęłam godzinkę lub dwie. 
Jak to los lubi płatać figle. Najpierw siedziałam godzinami w necie szukając odpowiedniego wzoru. Dotarłam w końcu zdegustowana na allegro i już gotowa byłam zamawiać w ciemno, gdy nagle objawił mi się ten materiał z adresem niedaleko mnie. Okazało się, że to w ogóle wielki sklep, do którego mogę pojechać i osobiście nie tylko zobaczyć ale i dotknąć materiał. W owym sklepie dojrzałam wstawkę z czerwonego materiału i tak jak na wstępie odrzuciłam taką propozycję tak szyjąc lambrekin pomyślałam, że jakieś zakończenie by się jednak przydało. Obramówki ani tasiemki nie mogłam nigdzie w pobliżu dostać, co opóźniało moje szycie. Miałam już się poddać i zawiesić tak jak jest,w  końcu materiał sam w sobie stanowi ozdobę.
W poszukiwaniu czegoś innego na święta zajrzałam do pobliskiego sklepu z różnościami akcesoriów domowych i odzieżowo- tekstylnych i tam, ku memu zaskoczeniu dostałam w wyśnionym kolorze szeroką tasiemkę oraz kilka innych rzeczy, po które ciągle mi brakowało czasu wybrać się dalej. Jak to warto zaglądać do pobliskich sklepów bo można sobie zaoszczędzić czasu, trafiając na miłą niespodziankę. A jak pani ekspedientka ucieszyła się, kiedy zobaczyła moją niekryjącą się radość z koloru, który nota bene słabo jej schodził. Przy okazji znalazłam w tym sklepie aż dwa materiały, które bardzo mi się podobają na zasłony do salonu. Ten sklep jest dla mnie świątecznym prezentem. Po raz pierwszy mam typowo świąteczne zasłony w oknie. W pierwotnej wersji miał być materiał bardziej czerwony ale ten bardzo mi się podoba. Jest delikatny i idealnie pasuje do brązowej kuchni. Jedynym minusem jest to, że jest bawełną i się gniecie ale w końcu tylko wisi więc mam nadzieję, że będzie dobrze. 

Wszystkiego dobrego Kochani podczas przedświątecznych porządków :)

23 komentarze:

  1. Pięknie wyszły Ci te zasłonki:)brawo:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :) Piękny materiał i profesjonalne wykonanie :) Zrobiło się bardzo przytulnie i klimatycznie w Twojej kuchni.
    Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki drobiazg, a zmienia pomieszczenie w przytulny zakątek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna, czuć w powietrzu jaka jesteś zadowolona. Również wszystkiego dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tworzy świąteczny klimat. Śliczna. Wszystkiego dobrego i Wesołych Świat!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo bogata ta zasłonka. Chyba to nowość, jeśli chodzi o Twoje upodobania, ale jest doskonała. I kolor i wzór, bajka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zasłonki:)Ja jakoś w tym roku nie czuję ducha świąt-wręcz przeciwnie denerwuje mnie to wszystko:(Mama szaleje z sprzątaniem,ozdabianiem,już nawet choinkę wyciągła co zazwyczaj robimy w wigilię.ech....

    OdpowiedzUsuń
  8. Och Agatko!
    Twoje zasłonki są prześliczne.
    Podziwiam Cię. Nawet nie napomknęłaś, że kupiłaś taki materiał.
    Wyobrażam sobie jak Twoja kuchnia wygląda bajecznie i świątecznie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne wygląda Twoje okienko z nową zasłoną. Na pewno kuchnia jest teraz bardzo przytulna.Wspanialy prezent na święta zrobiłaś domownikom.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zasłonki :)
    Też mam bawełniane zazdroski w kuchni. Po prasowaniu wystarczy je ostrożnie powiesić i wytrzymają do kolejnego mycia okna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Warto było się trochę natrudzić bo okno wygląda bajecznie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje zasłony są przepiękne:)
    Wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brawo!!! Agatku, ja też mam maszynę do szycia, ale taką staarą, używaną kupiłam, często się zacina i też jestem samoukiem, umiem niewiele, ale jak już szyję, to sprawia mi to przyjemność. Ostatnio zaobrębiłam sobie zasłonki na lustra w łazienkach i cieszyłam się jak głupia:) Ciągle przymierzam się do postu, może dziś wezmę się za wybranie zdjęć... Bo to one zawsze stanowią dla mnie bazę postów:) Pozdrawiam serdecznie, uwielbiam tu wpadać :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna zasłonka Agatku! Nawet jeśli nie jesteś zawodową krawcową, to widać, że masz ku temu prawdziwy talent. A talenty trzeba rozwijać! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Agatko, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego dzieła !! Wybrałaś przepiękny materiał i stworzyłaś w domu magiczny klimat ! Zazdroszczę talentu!
    Ja jestem córką krawcowej i w ogóle nie mam drygu do szycia...
    Agatko, z całego serca życzę Wesołych Świąt !!

    OdpowiedzUsuń
  16. No i zrobiło się pięknie i świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniale sobie poradziłaś Agatko, ten komplecik wprowadził do kuchni przytulny i świąteczny klimat. Ja nie lubię szyć choć kiedyś szyłam dużo, takie były czasy że nie miałam wyboru. Jedno jest pewne - satysfakcja z efektu ogromna.
    Życzę Ci spokojnych Świąt wypełnionych radością i pełnych wzruszeń.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo pięknie się zrobiło w oknie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ladnie:) I bardzo poddziwiam, ze tak umiesz:)Zwlaszcza pieknie wykanczac. Too moja pieta achillesowa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zasłony śliczne ;)
    Jak to nas czasem życie zaskakuje najbliższym otoczeniem 😂
    Mam nadzieję, ze moje posiadanie maszyny ;) przerodzi się kiedyś w tak samoukowy talent 😅

    OdpowiedzUsuń