Obserwatorzy

niedziela, 23 lutego 2025

Pierwsze prace ogrodowe...

Luty mija nam dość spokojnie. Wpadły do niego ferie zimowe, dzięki którym miałam urlop. Ach! Ileż  ja miałam w głowie planów na ten czas, który przypadł na luty - miesiąc przedwiośnia. W zeszłym roku ferie były w styczniu i bardzo żałowałam, że nie później, bo bym mogła już coś podziałać w ogrodzie. W tym roku miła niespodzianka, są według mego życzenia - w lutym. I co? 
I nici... spadł śnieg, przyszedł mróz...

czwartek, 13 lutego 2025

Skrzydlaci goście cz.3

Niewątpliwie ta zima kojarzyć mi się będzie z ptakami, które regularnie dokarmiany. Z każdej strony domu coś skacze po gałęziach drzew lub krzewów, przelatuje czy buszuje w opadłych liściach. Na każdym kroku wróbelek, mazurek, sikorka, kos albo sójka... trzeba też wspomnieć i naszego dzięcioła. Nie potrafię złapać go dobrze na zdjęciu, bo w ciągłym ruchu, ciągle kręci się wokoło drzewa.

piątek, 31 stycznia 2025

Styczeń...

Ciężko mi zebrać myśli w słowa aby opisać tegoroczny styczeń. Obfitował w wiele przeróżnych zdarzeń. Głównym wydarzeniem był ślub syna, który wymagał pewnych przygotowań, ale wszystko przebiegło sprawnie a sama uroczystość wypadła tak jak sobie to Młodzi wymarzyli. W tym miesiącu również zaskakiwała swoją zmiennością pogoda, która narzucała nam przeróżne zadania.  

niedziela, 12 stycznia 2025

Świetlne ozdoby w Warszawie

Bardzo lubię odwiedzać Starówkę w Warszawie o każdej porze roku ale w grudniu wygląda naprawdę bajecznie i radośnie. Ozdoby świetlne zaczynają się już na ulicy Nowy Świat i ciągną się na Stare Miasto. I muszę przyznać, że chyba najbardziej z tego całego świątecznego okresu to lubię świetlne  te ozdoby. Dwa razy wybrałam się aby pozachwycać się tegoroczną ozdobą. Oczywiście ludzi mnóstwo, ale to też ma swój urok. Odwiedziłam też świąteczny jarmark, lubię w nim kupować jadalne kasztany. To nie są wszystkie ozdoby, a te, które w miarę udało zrobić się mojemu aparacikowi.

sobota, 28 grudnia 2024

Nowe bombki na chionce.

W tym roku tak ładnie umieściły się świąteczne dni, że jest sporo wolnych dni, z których mam okazję korzystać. Mam długą przerwę od pracy zawodowej, która mnie bardzo cieszy. Do tego stopnia, że chciałabym aby czas zwolnił a końcówka grudnia trwała i trwała. Pomimo kiepskiej pogody, chociaż raz czy dwa wyjrzało słonko, to dobrze mi się po prostu siedzi w domu. Nic nadzwyczajnego nie robię, można by rzec, że się lenię, ale ja nazywam to głębokim wypoczynkiem.

sobota, 14 grudnia 2024

Skrzydlaci goście cz2

Kiedy po wielu tygodniach pochmurnych, szarych dni, pojawia się wyczekiwany słoneczny dzień i to od samego rana, to świat diametralnie się zmienia. Mam wrażenie, że cały świat się cieszy. A na pewno wróblowate, które rozsiadały się na krzewach i starały się łapać jak najwięcej promieni słonecznych. Wrzasków, ćwierków co nie miara, odgłosy dobiegały przez okno aż do kuchni. 

czwartek, 12 grudnia 2024

Skrzydlaci goście

Często zdarza się tak, że ktoś pisze o paskudnej pogodzie, która uniemożliwia zrobienie ładnych zdjęć po czym wstawia cudne fotki. U mnie niestety tak nie będzie. Zdjęcia w pełni odzwierciedlają grudniową pogodę. Szaro, buro i ponuro. Nie pamiętam aby w jakikolwiek dzień tego miesiąca pojawiło się słońce. Może na chwilę wyjrzało jak byłam w pracy, w murach i zajęta pracą nie zauważyłam. Słoneczko gdzie jesteś?