Ach! Jak ja lubię poranki. Jest po piątej rano, domownicy śpią i cały dom otulony jest ciszą. Tuż przed piątą, kiedy wyszłam na balkon zobaczyłam księżyc i gwiazdkę przy nim. Pamiętam jak w dzieciństwie rysowałam go w ten sposób, cienkie półkole i gwiazda w górnym, lewym jego boku. To był mój wymysł, a tu proszę! Taka jednak gwiazdka w tym miejscu jest rzeczywiście. Na balkonie rześkie powietrze i też taka przyjemna cisza. Nawet ptaki jeszcze śpią. Po upalnych dniach taka bryza chłodniejszego powietrza jest jak ożywczy deszczyk. Przedwczoraj, po raz pierwszy w tym sezonie musiałam pobiegać z konewką aby wzmocnić poprzesadzane rośliny. Pęknie jest o świcie. A chwilę później po nadejściu promieni słonecznych jeden z kaktusów rezydujących latem na wschodnim balkonie rozwinął swój pąk.

Ciekawie wygląda ten trzeci kaktus, może kiedyś podejmę próbę poznania nazw, na razie nasza przyjaźń się tworzy. Przyznam się, że w kaktusie zaczęłam dostrzegać jego ciekawy, oryginalny kształt i na tej zasadzie zaczął pojawiać się w moim domu. Nigdy nie patrzyłam na niego jak na roślinę kwitnącą, bo przecież aby zakwitnąć to na pewno musi osiągnąć jakąś określoną wielkość i wiek i raczej nie zakwitnie w naszym chłodnym klimacie. Nic bardziej mylnego! Jedynie co udało mi się dowiedzieć na razie, to to, że są kaktusy preferujące słońce i te, które w naturalnym środowisku rosną w miejscach półcienistych. I te, które preferują upały przy naszych, polskich upałach potrafią zakwitnąć.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
i jestem ciekawa Waszych doświadczeń z uprawą kaktusów. Zapraszam do dzielenia się swoimi doświadczeniami :)
Przepięknie kwitnące kaktusy !! Nigdy nie miałam kaktusów ale tak sobie myślę że znalazłabym jakieś miejsce na ich uprawę...!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
piękne. Ja kaktusy nawet lubię...:)
OdpowiedzUsuńKocham poranki...
OdpowiedzUsuńA kaktusy masz cudowne.
Jak to miło znaleźć tyle przyjemności w zwykłym poranku. Również nie przepadam za kaktusami, ale jeden taki kwiat to jak Róża dla Małego Księcia,piękna.:))
OdpowiedzUsuńTych kwiatów nie lubię, ale mają swój urok, pomimo kolców, a poranki tez uwielbiam latempozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńPięknie kwitną,ale ja wolę "normalne" kwiaty. Też lubię poranki,takie tylko z futrami i kawą, kiedyś słychać było świergot ptaków,teraz cisza aż dzwoni zanim nie zacznie się normalne,osiedlowe życie.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o kaktusy, to nie mam jakiś większych upodobań. Choć, niektóre rzeczywiście pięknie kwitną :).
OdpowiedzUsuńPamiętam nazwę tylko jednego kaktusa, który widziałam kiedyś w Palmiarni - kaktus teściowej hihi.
Wyglądał jak pufa :).
No może jak kaktusa kupię i postawie na oknie to mąż będzie uważał i mi nie wywali niechcący jak to uczynił juz z dwoma doniczkami na dwóch parapetach....albo mnie zabije za kaktusy:)
OdpowiedzUsuńNie mam na razie..pozdrawiam
Kocham poranki. Jak lubię wówczas pospacerować po ogrodzie. Niestety u nas teraz są trochę chłodne. Nie słychać śpiewu ptaków, które uwielbiam. Nie mam kaktusów. Nie przepadamy za sobą ale Twoje wyglądają imponująco. Pozdrawiam:):):)
OdpowiedzUsuńU mnie syn hoduje kaktusy, ale w tym roku mu nie kwitły :(
OdpowiedzUsuńTak Agatku, u mnie też popadało przez dwa dni, tak jak pisałam na blogu. Całe szczęście, bo bardzo brakowało wody. Pozdrawiam Cię serdecznie:*
OdpowiedzUsuńHymmm... widzę, że kaktusy nie cieszą się powodzeniem, a to dla mnie wielkie zaskoczenie :)
OdpowiedzUsuńTe z wianuszkiem drobnych kwiatków to mamilarie, rodzaj Mammillaria znaczy. Ten z dużym, białym kwiatem należy do rodzaju Echinopsis. Co do gatunków czy odmian to sorry ale odpadam, za dużo tego, he, he.;-)
OdpowiedzUsuńPozdravka
:))))) dzięki :D
UsuńWow!
OdpowiedzUsuńTwoje kaktusy są prześliczne. Też miałam kiedyś sporą kolekcję.Gdy żyła nasza Bellusia pobudkę mieliśmy tuż po piątej. Uwielbiam te poranki. Teraz wstaję dopiero przed godziną szóstą i spacery po ogrodzie urządzam sobie tylko w soboty. W niedzielę jeździmy na pierwszą mszę o godzinie 6,30 więc nie mam czasu na wędrowanie po ogrodzie.
Serdecznie pozdrawiam:)
Cudnie jest o świcie :)))
UsuńAgatku kochana jesteś. Ty dla mnie też jesteś droga:*****
OdpowiedzUsuńBuziaki :D
UsuńKwiat kaktusa to,moim zdaniem, nagroda za cierpliwość, spokój, dobre serce. Nie mam żadnego kaktusa ale podziwiam u innych. To się w ogóle rzadko zdarza, tzn. podziwiam zawsze, tylko rzadko widzę takie kwiaty. Uściski serdeczne, Agatko :-)
OdpowiedzUsuńJa też rzadko widuję kwiat dlatego tym bardziej cieszy taki widok. Buziaki :)
UsuńTo rzadkość, więc gratuluję sprawnej ręki do kaktusów. Piękny widok :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło !
Piękne masz kaktusy, ich kwiatki są takie urocze. Ranny ptaszek z Ciebie.
OdpowiedzUsuńJa niestety siedzę do późna w nocy, a rano wolę pospać.
Pozdrawiam :)