Obserwatorzy

niedziela, 5 lipca 2020

Spacerując po łące / I am on the meadow

Trudno mi uwierzyć, że to już lato. Najtrudniej uwierzyć mi, że mamy już lipiec. Już lipiec? Byle jaki czerwiec spowodował, że ciągle czekało się na ładną pogodę i czekało i nie odczuwało się tego ciepłego, radosnego okresu, który i tak jest bardzo krótki przynajmniej w moim odczuciu. Lipiec. 
I love meadows. Meadows are the most beautiful places on our planet. I love wild flowers. I feel calm in the meadow and the meadow is full of life. The meadow smells of summer, herbs, rain drops and sunlight. I like watching butterflies, birds and even insects. The meadow is beautiful.

Mamy lipiec... już lipiec. Mimo mojego rozrzewnienia to przyroda zaakceptowała deszczowy czerwiec i ma się bardzo dobrze. A nawet lepiej niż w poprzednich słonecznych, gorących czerwcach. Drzewa są piękne i zielone, można by powiedzieć nasycone wodą, a nie jak w poprzednich latach brzozy miały pożółkłe liście w lipcu i z zrzucały je. 
I can look at the cows that graze in the meadow. They lie in the meadow, they slowly chew the grass and listen to the sounds of the meadow too. When I walk on the meadow I become a part of it too. I then become an object to observe. All the inhabitants of the meadow are watching me.
Na polach rośnie zboże i ziemniaki. Ostatnio spacerując po okolicy obserwowałam stado jaskółek latających nad polem. Szpaki i jakieś żółtawe ptaszki kąpały się w kałużach, które jeszcze nie zdążyły wyschnąć po nocnych opadach deszczu. Widuję bażanta spacerującego po drodze każdego ranka i śpiesznie chowającego się na łące. Jakiś czas temu widziałam młodego jelenia pasącego się tuż za naszym ogrodzeniem. 
Mam nawet krówki w bliższej okolicy, co mnie bardzo cieszy bo dobiega do mnie ich muczenie. Bardzo lubię muczenie krów. One też leniwie leżąc i przeżuwając trawę obserwują otoczenie i słuchają przeróżnych odgłosów przyrody. Pełna harmonia. Łąka, krowa i piękna, słoneczna pogoda.
Lubię spacerować po łąkach. Na nich tak wiele się dzieje. Kwitną przeróżne rośliny o delikatnych kwiatach. Na łąkach czuje się spokój, po mimo, że tętni na niej życie. I ten zapach... zapach czego? Lata, promieni słonecznych i wypitych przez rośliny kropli deszczu, zapach ziół... i czegoś jeszcze, czego nie ma w klasycznych ogrodach. Jest po prostu pięknie. 
















Lubię obserwować motyle, słuchać świerszczy i koników polnych. Spacerując po łące i ja stałam się jej częścią i obiektem do obserwowania. Przed naturą nic się nie ukryje.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za to, że jesteście ze mną. 
I wish you health
:)


24 komentarze:

  1. Łączę się z Tobą w łąkolubstwie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim ogrodzie mam trawnik, ale gdybym miała więcej miejsca to łąka kwietna też by u mnie zagościła. Za płotem mam piła i łąki zalane chwilowo wodą.
    Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odgłosy natury są niesamowicie piękne, pobudzające wnętrze i wyciszające. Kocham to🙂 a lato szybko minie,ale niestety wpływu nie mamy na to. Gorące pozdrowienia 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne te łąki u Ciebie...U mnie to ugory niestety...Smutne

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne sa polskie pola i laki, brakuje mi tego, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe masz widoki Agatko.:) Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jest ta nasza polska wieś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ptaszki miały piękny widok, kiedy tak chodziłaś po łące:) Życzę dużo takich relaksujących spokojnych spacerów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie to napisałaś Agatko ..... dlatego nie mam klasycznego ogrodu i już dawno przestałam to ciągle komuś tłumaczyć :).
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy posiadamy kociaka to naprawdę dość istotne jest to, aby go dobrze wychować. Osobiście spodobał się artykuł o kociakach w https://warszawa24.ovh/koty-rasy-sfinks-urocza-osobowosc-w-bezwlosym-ciele/ i jestem zdania, że z pewnością wielu z nas także tak uważa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Spacer po łące... Ach... Człowiek zapomina o Bożym świecie... A ty chwilo trwaj...

    OdpowiedzUsuń
  12. Żółtawe ptaszki to mogły być trznadle albo pliszki. Teraz ich sporo przy drogach wśród łąk. Uwielbiam zapach i odgłosy wczesnoletniej łąki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Agatko, mieszkasz w cudownym miejscu z przepięknymi widokami ! Marzy mi się słuchanie wiejskich odgłosów...już dawno się słyszałam muczenia krówek...a w dzieciństwie pasłam krówki mojej babci i to były cudowne beztroskie chwile :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest pięknie.
    Nawet jeśli po spacerze wśród łąk zaczynam więcej kichać :D.
    I można jeszcze takie piękne bukiety przynieść do domu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawda, jest pięknie ale inaczej. jedynie przyroda żyje pełnią swoich kolorów i zapachów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Przestrzeń i pachnąca łąka to piękny widok i zapach. Pozdrawiam cieplutko 💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  17. Lato na wsi jest cudowne. Ale krowy należą do rzadkości.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne letnie kadry. Dawno nie widziałam na łące krówek.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Agatko masz to szczęście, że wokół jest tak cudnie. Tęsknię do łąk z mojego dzieciństwa. Mieszkam na wsi, ale w pobliżu nie ma lasu ani łąki i nawet pola są takie ubogie. Brakuje mi tego bardzo.Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  20. W Warszawie nie widziałam motylków. :-(( Dziękuję Ci za wiadomość Agatko, Niestety nie wiem czemu tak się dzieje.? To usunęłam tekst i trochę skopiowałam do nowego. hehe pewnie to jakiś znak. Może, żeby już nie pisać o tym. hehehe w sumie taki miałam zamiar :-)) Uściski kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Agatko droga, ale powiedz to z sensem jest napisane? Wczoraj pochowałam siostrę cioteczną i głowy nie mam

    OdpowiedzUsuń
  22. Agatko, mieszkasz w przepięknej okolicy i tak cudnie o niej piszesz, tak ciepło i z miłością, że aż chciałoby się tam być <3
    Faktycznie przyroda bujna i kipiąca zielenią, ale u mnie też pod znakiem komarów, po dużej ilości deszczu powylewały okoliczne rzeki i wylęgły się hordy komarów. Przed chwilą podwiązywałam pomidorki koktajlowe, bo porosły ogromne, rozgałęzione krzaczory i komary dosłownie jadły żywcem, podwiązałam połowę i uciekłam do domu ;)))
    Pozdrawiam Cię serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, spacer po łąkach jest bardzo odprężający. Lubię także spacerować i wsłuchiwać się w różne odgłosy. Przyroda i możliwość jej podziwiania w takich miejscach to jest TO!

    OdpowiedzUsuń