Obserwatorzy

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Spacer wśród drzew / Walk with trees

Post o drzewach raz jeszcze. Jestem ich wielką miłośniczką. Gdyby ktoś mnie zapytał, kto w naturze zalicza się do moich największych przyjaciół od razu odpowiedziałabym, że to drzewa. Czuję z nimi więź, czuję je jako istoty żyjące, są one bliskie nie tylko mojemu sercu ale duszy. Pisałam już o nich dwa lata temu, akurat też w styczniu, w poście Drzewa. Może właśnie takie śpiące i bezbronne bardziej zwracają moją uwagę?

On Sunday the weather was beautiful and sunny, although it was frosty, so I went for a walk. I admired the clouds in the blue sky. I walked among the trees and I admired their beauty. The trees were shining in the sunlight. I watched the birds that returned to their shelters among the dense branches. I love trees. Trees are very important for our planet and we humans should respect them rather than treat them as ordinary wood. Our world will not exist without trees.

Wybrałam się dzisiaj (niedziela, 5.01) na spacer. Zwykły spacer bez celu. Zawsze, kiedy spacer jest bez celu prowadzi mnie w skupiska drzew. Na początku to po prostu wybrałam się na spacer aby korzystając ze słonecznej 
aczkolwiek mroźnej pogody zrobić kilka zdjęć pięknemu, styczniowemu niebu. Pospacerowałam po drugiej działce, która o tej porze roku jest mocno zarośnięta. Pasący się jesienią na niej Kacper nie jest wstanie jej uporządkować. I ku swemu wielkiemu zaskoczeniu znalazłam śladowe ilości śniegu sprzed kilku dni. Nie pisałam o tym, że w pierwszych dniach nowego roku niespodziewanie zaczął prószyć gruby i gęsty śnieg.  Obserwowałam to z salonowego okna. Było to dla mnie tak abstrakcyjne zjawisko, że spoglądając na okno w kuchni zdziwiłam się, że również widzę przez nie sypiący śnieg. Wracając do spaceru to nie wiem kiedy ale znów mój wzrok skupił się na drzewach ozłoconych promieniami Słońca.
Spacerując wśród przeróżnych drzew co i rusz napotykałam przelatujące ptaki albo te, które wraz z coraz bardziej opadającym Słońcem ku ziemi, wracały do swoich noclegowisk pośród gołych, splątanych gałęzi. Korciło mnie aby znów zrobić zdjęcia pod słońce ale tym razem odwróciłam się i zrobiłam zdjęcia połyskującym drzewom. Wypatrzyłam też opuszczone gniazdo, które tylko o tej porze roku jest tak dobrze widoczne.
 
 
Tuż przed powrotem promienie słoneczne zdołały mnie oczarować mamiąc mnie zza gęstych drzew i ku swemu zaskoczeniu odkryłam wierzbowe bazie. Myślę, że poradzi sobie do wiosny.

Uwielbiam drzewa, jedno z najpiękniejszych istot na naszej planecie, tak ważne dla naszego świata, są domem dla ptaków i wielu, wielu zwierząt. Grube i smukłe, wysokie i niskie... po prostu drzewa.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
:)




18 komentarzy:

  1. Jeszcze trochę i śnieg będzie dla nas mglistym wspomnieniem sprzed lat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje zdjęcia są rewelacyjne, zachwycający błękit nieba, cudowne brzozy. Od tych widoków nie mogę oderwać wzroku!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim malowniczym miasteczku jest mnóstwo drzew, nawet kiedy wyglądam przez okna🌲
    I ja je lubię, nawet się przytulam do nich🌳
    Serdeczności zostawiam 💚🍵

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochanie drzew jest bardzo ważne. W wielu ludziach wyzwalają zupełnie inne instynkty! Szukają wtedy piły i siekiery, nie rozumiem tego...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie tam u Ciebie.
    A drzewa są piękne o każdej porze roku...

    OdpowiedzUsuń
  6. czasem podczas spaceru po lesie przystaję, przytulam się do jakiegoś zdrowego pięknego drzewa. To po przeczytanym kiedyś poście u Gai :D http://mojaalis.blogspot.com/2016/07/przytul-drzewo.html link możesz usunąć jeśli nie miałam go tu zostawiać. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nice post dear :) I follow you on gfc #191 ,follow back?

    https://insandfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bazie zimą... Oby przetrwały. Skojarzył mi się dramat "Drzewa umierają stojąc" Alejandro Casony o sensie życia. Tak naprawdę, to patrząc na drzewa zimą, nigdy nie mam pewności czy jeszcze ożyje, czy już zamiera. Dopiero wiosna odkrywa tajemnicę życia lub śmierci.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie spacery bez celu są czasami najbardziej owocne, bo zdarza nam się podczas nich dostrzec to, co na pierwszy rzut oka niewidoczne. Też kocham drzewa. I bardzo martwią mnie wiadomości dochodzące do nas z Australii.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też bardzo lubię drzewa i tak się cieszę, że mam ich mnóstwo przy domu. Już słyszę ten śpiew ptaków, kiedy rozpoczną się ptasie gody. U mnie występują wilgi, które cudownie pogwizdują, moja mama do ubiegłego roku myślała, że to słowiki. Bo gdzie drzewa tam i ptaki, a ptaki też lubię, nawet te krukowate :-D A jak drzewa pachną na wiosnę... Coś ta wiosna ciągle mi się przewija w myślach, może dlatego, że teraz mamy coś na kształt wczesnej wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze dawno nie byłam na takim wyciszającym spacerku wśród drzew ...

    U mnie też śniegu brak...

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki spacer by mi się przydał, zwłaszcza po świątecznym ucztowaniu :)
    Pozdrawiam ciepło w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzisiaj po raz pierwszy na spacerze po lesie usłyszałam ptaki, a gdzie by mieszkały bez drzew? Kocham drzewa i każdą roślinkę, od kiedy mieszkam pod puszczą czuje otaczającą mnie przyrodę.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny spacer. Natura jest niezwykła!

    OdpowiedzUsuń
  15. Śnieg podał u mnie 5 minut, ale momentalnie się stopił, że nie zdążyłam go uwiecznić. Także jestem miłośniczką drzew, zwłaszcza tych wiekowych. Bardzo mi smutno, kiedy widzę ile z nich się wycina, nawet te zdrowe. Piękne zdjęcia
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również bardzo lubię podziwiać drzewa w ich potędze i fotografować je. Dodatkowo światło słońca podkreśla ich piękno. Bardzo mi się podoba zdjęcie, jakie zrobiłaś brzozom. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy ja dobrze widzę? U Was jest śnieg? Ja w tym roku go nie widziałam (mieszkam w centralnej Polsce). Po lesie chodzę codziennie, niestety jeszcze po miejskim. Wczoraj zauważyłam młode listki, takie co to zazwyczaj w marcu można spotkać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy Ci mówiłam ale też uwielbiam drzewa. Darzę je nadludzką miłością. Najbardziej brzózki i kasztany. Piękne te zdjęcia. U nas teraz smutno, szaro i ponuro. Drzewa gołe, wszystkie poza iglastymi oczywiście.

    OdpowiedzUsuń