Obserwatorzy

środa, 30 maja 2018

Różana niespodzianka

Podczas obrabiania zdjęcia tej róży aż czułam z monitora jej intensywny, kwiatowy zapach. Obecnie ma jeszcze więcej kwiatów, w sumie to wygląda klasycznie dla swojego gatunku: łodyga oblepiona kwiatami z każdej możliwej strony i nie da się przejść koło niej nie zwracając uwagi na zapach w powietrzu. Zdecydowałam się na to zdjęcie bo widać wyraźnie kształt kwiatu. O różach piszę rok rocznie bo to chyba najpopularniejszy kwiat ogrodowy i w sumie można o nim pisać bez końca, czy się udaje czy nie.  Nowy sezon letni więc i czas na coroczny temat.



Ze względu na różne przeboje jakie miałam z nimi aby zadomowić je na działce to wędrowałam z nimi tu i tam, często zapominając o nich całkowicie. Odkrywałam je zaskoczona, kiedy któraś zakwitła. Niemalże jakby miały się same wysiać. Do takiego zdarzenia doszło właśnie z tą różą. Posadzona kilka lat temu do nowego miejsca po prostu sobie siedziała w ziemi i w spokoju regenerowała się. W zeszłym roku odkryłam jej długi pęd, który poklepał mnie po ramieniu i zakwitła jednym, niepozornym kwiatkiem. Uwielbiam te momenty, kiedy roślina ,,mówi mi" : ok, siostro, dalej razem gramy w to życie.  W tym roku zakwitła tak. Pachnie równie obłędnie jak ta żółta. Niestety nie przywiązuję uwagi do nazw roślin i niestety nie mogę powiedzieć, jak się nazywa. Może kiedyś uda mi się zacząć skrzętnie notować. Na samym początku zapisywałam sobie nazwy róż ale w związku z ich nagminnym zimowym wymarzaniem przestałam, bo straciło to sens. Bardzo się cieszę, że udało jej się  i ,,dalej gramy razem " :)


Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :D

35 komentarzy:

  1. Wspaniale jest móc się otaczać pachnącymi roślinami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak i to jeszcze kiedy nie ma się na nich alergii :D

      Usuń
  2. Takie granie w życie jest wspaniałe i niesamowicie cieszy. Fajnie i nienachalnie piszesz o swoim ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, chociaż... zazwyczaj piszę więcej :)

      Usuń
  3. Żółta jest piękna, ale to różowa skradła moje serce ;) Naradę zjawiskowo, podobna trochę do angielskich ;) buziak Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest pnąca i jeśli nie przemarznie jej kłącze to trzeba będzie pomyśleć o jakiejś pergoli dla niej :)

      Usuń
  4. Róże w tym roku szybko zakwitly, aż szok co ta pogoda wyprawia... Piękne kolory i napewno odmiany pachnące.. Aj aj :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, te wyprzedziły odmiany najwcześniejsze, które któregoś roku nawet zakwitły w maju ale to dawno temu, najczęściej kwitną dopiero w czerwcu a te na ogół w lipcu.

      Usuń
  5. Cieszę się, że dalej gracie, że cieszycie się swoją obecnością. Fantastyczne róże. Chciałam mieć na balkonie, ale róże coś nie lubią mojego balkonu. hehe Mogę sobie wyobrazić cudowny zapach róż. Nie ma to jak własny ogród. <3 Pozdrawiam kochana, pięknego dnia Ci życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z technicznej strony powinno się udać jeśli nie masz tam patelni. Duża donica z tych bardzo dużych najlepiej szpiczastych, podłużnych, kolumnowych -nie wiem jak one się nazywają. Potem je okryć na zimę nawet agrowłóknią. Ale tak sobie myślę, że tu może mieć do powiedzenia wysokość czyli specyficzny mikroklimat, może jest za wysoko dla nich?

      Usuń
  6. Aż niemal pachnie z monitora :) Prześliczne.
    Czekam aż zakwitną róże na tarasie u Średniej z Kamzików :). U teściowej też powoli ruszają - ale inne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie na darmo mówi się, że róże są cesarzowymi wśród kwiatów. I ja czuję ten cudowny zapach bijący z ekranu komputera. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam dostawać róże :)
    Ale najpiękniej wyglądają w ogrodzie, kiedy mogę je podziwiać.
    Cóż, nikt po ścięciu nie wygląda tak samo dobrze, jak za życia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podobnego założenia i ja wychodzę i dlatego nie przepadam za ciętymi kwiatami :/

      Usuń
  9. Różyczki ślicznie ozdabiają ogrody i właściwie w tymże miejscu spisują się idealnie! Pięknie pachną i zachwycają widokiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Miło mi Cię gościć na blogu, pozdrawiam i zapraszam :)

      Usuń
  10. Kocham róże, ale nie zawsze tak było:) Bałam się je uprawiać, a teraz mam ich mnóstwo:) Bardzo lubię żółty kolor, a róże w tym kolorze są niesamowite! Piękną masz różyczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudność w uprawie udawadnia nam, że rośliny też mają swoje potrzeby czyli są istotami żywymi :) Ja zawsze miałam róże w miejskim ogródku ze względu na ich bezproblemowość :D Tu zupełnie inaczej :D

      Usuń
  11. cudne. U nas kwitnie w tej chwili herbaciana...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle one jakoś w tym roku zakwitają wcześniej, może lubią taki upał?

      Usuń
  12. Piękne róże a ich woń aż u mnie czuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne, szczególnie różowa. Ja uczę się pielęgnacji róż. Różnie to wychodzi, nie zdbałam jesienią o okrycie i dwie mi przemarzły. Dosadziłam dwie marketowe, ale jak dziczki wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często kupuję marketowe bo takie bidule są.

      Usuń
  14. Piękne różyczki. Wyobrażam sobie jak cudnie pachną. Kocham róże, ale one jakoś mój ogród mniej. Kilka wymarzło, a pozostałe jakoś nie bardzo rosną. Muszę je poprzesadzać w inne miejsce. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna gra ☺
    Pierwszy raz w życiu posadziłam niedawno róże pnące, czerwoną i różową. Ta druga raczej się przyjęła, a czerwona ani drgnie. Ale patrzę na nią codziennie i przekonuję, że dobrze jej tu będzie. Może się uda 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sprawdzić czy w ziemi nic nie siedzi, albo mogło coś być w zakupionej ziemi z krzakiem albo na przykład wprowadziły się mrówki w korzenie róż, co bardzo lubią robić.

      Usuń
  16. Śliczne są Twoje różyczki :).

    Trzymam kciuki za kolejne niespodzianki różane :).

    OdpowiedzUsuń