Jest już luty. Widzę, że pogoda bawi się z nami w ,,pojawiam się i znikam". Dziś dla odmiany odwilż, chociaż mrozek pozostał. Wyszłam, pospacerować chwilę i musiałam uważać bo ślisko było. Z powodzeniem mogłabym pojeździć na łyżwach gdyby tylko teren był równiejszy. W każdym razie dzisiejszy wygląd działki widziany z okna sypialni bardzo mi się spodobał. Zmrożony śnieg leżący tylko na podjeździe, dookoła widać ziemię a nawet plamy zielonego trawnika. I w tej odwilży podjazd wyglądał jak błyszcząca w promieniach słońca, wijąca się rzeka wśród drzew, krzewów i płotków.
It's already February. I can see that the weather is playing with us in "I appear and disappear". Today, for a change, there is a thaw, although the frost remained. I went out, walked for a while and I had to be careful because it was slippery. Frozen snow lies only in the driveway, I can see the ground and even spots all around green lawn.
