Wydawać by się mogło, że w czasie pokoju, życie powinno kwitnąć w dostatku mądrości, empatii i tolerancji. Myślę sobie, że nawet za kataklizmy pseudo naturalne, odpowiadają ludzie i swoim egoistycznym dewastowaniem planety mają wpływ na ich powstawanie. Nie, nie będę pisała o polityce, chociaż bardzo mnie martwi. Dziś chciałabym pokazać jesienne migawki z
ogrodu i próbę uchwycenia porannego mrozu, który zagościł pewnego dnia
na naszej działce.
I am worried about the news from the world. Terrorists hiding among refugees, national intolerance to Polish values. Disagreement in the nation. It is all very sad. Why do people do these things to people? Man does not respect other people, how is he to respect the planet Earth? Our planet Earth is so beautiful.
Zdjęcia zrobiłam w październikowy poranek, ale dopiero teraz mam chwilę na napisanie posta. Obecnie jestem w domu na kwarantannie i niby mam więcej czasu. Ale obowiązki całego gospodarstwa spoczęły na mnie, bo zachorował mąż. Czuje się i zachowuje się jak przy klasycznej anginie czy grypie. Z góry dziękuję za wszystkie pozytywne myśli i życzenia powrotu do zdrowia. Listopad jest brzydki, szary i ponury. Za to tamtego październikowego poranka zawitał u nas po raz pierwszy mrozek i oszronił trawę. Pięknie srebrzyły się listki i źdźbła traw. W lekkich promieniach słonecznych wszystko wyglądało jeszcze piękniej. Szkoda, że listopad nie może być słoneczny. Przedstawiam kilka zdjęć z działki...
I took pictures in October but I'm showing them now. I am in quarantine and my husband is sick. Thank you in advance for good wishes for recovery. These photos are an attempt to capture the frost. Have I succeeded? I also want to show autumn which is additionally colored with sun rays.
Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe wpisy.
Życzę Wam zdrowia i pomyślności.
Stay healthy!
:)
Cudowne zdjęcia.
OdpowiedzUsuń:)
Urocze zdjęcia. Trzymajcie się.
OdpowiedzUsuńZdrowia Wam wszystkim życzę :) A Mężu szybkiego powrotu do zdrowia :)
OdpowiedzUsuńBajkowo wygląda Twój ogród jesienią. Przepiękne zdjęcia. Szkoda, że ta kolorowa jesień tak krótko trwa. Teraz listopadową porą jest szaro, deszczowo i nieprzyjemnie. Z takiego powodu nie lubię jesieni.
OdpowiedzUsuńAgatko, Twojemu Mężowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Serdecznie pozdrawiam:)
Jedno co dobre z kwarantann, to trochę czasu dla domu i ogrodu. Kolega małożonek niech zdrowieje a Ty na siebie Agatku uważaj bo jak Ty się rozłożysz to całkiem insza inszość. Wiesz, kerownictwo domu nie powinno się rozkładać bo chaos, Panie tego. W przyszłym tygodniu już ponoć ma być śnieg, jakoś się nie cieszę. ;-/
OdpowiedzUsuńPięknie uchwyciłaś w kadrze pierwszy przymrozek. U mnie w ogrodzie szaro i smutno , chociaż w oknach mam jeszcze wystawione pelargonie. Nadal pięknie kwitną , aż żal je chować . Róże też jeszcze są w rozkwicie. Zdrowia Wam życzę i dobrego weekendu ❤️❤️❤️❤️🥰🥰🥰🥰
OdpowiedzUsuńUwielbiam jesienny klimat. W tym roku zakochałam się w jesieni :)
OdpowiedzUsuńLubię jesień tę kolorową, skrzącą sie barwami. Nie lubię szarugi, krotkich dni i smutnych mysli
OdpowiedzUsuńPiękna jesień.Tez w tym roku udało mi się uchwycić to piękno.W ogródku jeszcze laki kwitną jakby był to sezon.Ciepło jak na listopad.Sama nie wiem czy jest sens dokarmiać ptaki przy takiej pogodzie.A w terenie pusto czasem się zastanawiam po co biorę aparat....pozdrowienia
OdpowiedzUsuńJaka piękna jesień na Twoich zdjęciach. Twój ogród czaruje zawsze. Zdrowia życzę Wam wszystkim. Uściski przesyłam🍁🍂🌿
OdpowiedzUsuńpięknie;)
OdpowiedzUsuńCudownie jest w tym Waszym ogrodzie. To trochę taki Wasz raj na ziemi :). Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i do formy
OdpowiedzUsuńZdrówka Agatko dla Was. U mnie przymrozku jeszcze nie było, więc takich widoków na razie nie miałam. Ale idzie przymrozek, miejmy nadzieję, że zima nie będzie okrutna dla naszych roślinek.
OdpowiedzUsuńMyślę, że wiele katastrof naturalnych nie jest udziałem człowieka.
OdpowiedzUsuńZdrowia dla męża! Kurujcie się i uodparniajcie się dobrze :) Cudowny masz ogród, pełen złota. A ten przymrozek na trawie bajeczny.
U mnie w nie moim ogrodzie kwitnie jeszcze lawenda, cyklameny, fuksje. Mało jest kolorów jesiennych :(
Dziś i wczoraj było pogodnie więc przesyłam listopadowe słoneczko :)
Złociście u Ciebie. Kocham takie kolory. Nawet noszę ubrania w takich odcieniach. Aż dziwny wydaje się przymrozek w tak ciepłych barwach. Uchwyciłaś go bezbłędnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Anna - Pawanna
Agatko kochana. Mam nadzieję ze juz słoneczko zapukało do was bo i my spodziewamy się go w końcu... Listopad u nas taki sam.. A w październiku przymrozki.. Scielo wszystko... Liści już dawno nie ma, opadły, w deszczu bo nie szło inaczej grabilismy ogród... Dzieci w domu poprzezi3biane i się biegało do nich... Czosnek sadzilam z mężem, bo mzawilo raz mniej raz więcej... Pogoda nie taka jaką sobie zaplanowałam w głowie na ogrodowe sprawy... Zycxe dużo zdrówka dla Was, dla całej rodzinki. Dużo dużo. Sciskam cieplutko...
OdpowiedzUsuńLubię jesienne klimaty, niestety wczesne przymrozki często zbyt szybko pozbawiają nas ciepłych kolorów jesiennych. Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńU mnie za oknem dziś szaro, buro, deszczowo
OdpowiedzUsuńPo kolorowej, złotej jesieni pozostało tylko wspomnienie🍁🍂
Pozdrawiam cieplutko🧡😊
Mam nadzieję, że po chorobie męża zostało tylko wspomnienie a zdrowie w pełni powróciło. Piękne kolory jesieni, ale już chyba zgasły, u nas przysypane śniegową pierzynką. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :) Mąż już zdrowy i mamy nadzieję, że będzie już dobrze. Z ogromną przyjemnością przeczytałam jesienne wpisy :)
OdpowiedzUsuńTak się cieszę, że mąż już zdrowy :) uff :)
UsuńPiękną jesień pokazałaś na zdjęciach, taką złocistą i pełną światła :) Cieszę się że mąż już zdrowy. Tobie też życzę dużo zdrowia i wszystkiego dobrego :))) Pozdrawiam gorąco :)))
OdpowiedzUsuńPiękna ta jesień-na foty jesienne to jest ta jedna magiczna chwila by tak pięknie wyszło:)pozdrawiam i trzymajcie się ciepło
OdpowiedzUsuńMoja Droga, napisałaś u mnie starość nie radość... niestety częściowo masz rację, ale jakieś małe radości przecież bywają. Serdecznie pozdrawiam, tak adwentowo. Jakiś kalendarz masz? Coś na poprawę humoru? Mój mąż bardzo pilnuje i chętnie obdziela cukierkami z papierowych kopert codziennych. :D a zażartowałam tylko, że skoro nie chciał rysować to jego zadaniem adwentowym będzie częstowanie cukierkami. Mój usmiech wywołuje zawsze zgniatanie koperty, takie energiczne. Bo ja pewnie złozyłabym ją na pół lub tak po prostu położyła do torby na papier.
OdpowiedzUsuńGreat article data and I got extremely many topic information from your website. I appreciate your work and requesting you to please keep posting other niche articles and like you,
OdpowiedzUsuńThank you very much for giving everyone to express our feeling and though
english stories