Dawno nie było o naszych wiejskich zwierzętach. Jak zawsze wiosną królują kwiatowe tematy i trudno się przez nie przebić jakąś inną myślą. A przecież i w ich cyklu życiowym i samej codzienności zmienia się tak jak w ludzkim świecie. Są radości, są smutki. Tak jak i my cieszą się wiosną i tym, że się zazielenia i pięknie rośnie niekoniecznie to samo co nas cieszy...
Nadal jesteśmy posiadaczami trzech kóz, ale tej wiosny Melcia rozchorowała nam się i musiała dostać antybiotyk bo się zatruła wynikiem czego była biegunka, na tyle widoczna, że od razu zareagowaliśmy. Wiem, że krowy potrzebują specjalnego pastwiska i nie każda łąka nadaje się na to, ale przecież kozy ,,są wszystko żerne". A jednak! Podejrzewam, że udostępniona dla nich łąka wyjałowiła się z różnorodności roślin na tyle, że nasza koza mimo własnej wiedzy zjadła coś co jej zaszkodziło. A może zbyt uboga, zielona dieta? Nie wiemy, w każdym razie przestawiamy ją dodatkowo na nasze stare łąki, ale że moja działka płynnie przechodzi w różne strefy roślin ogrodowych więc na terenie działki, znów muszą być na ograniczniku, ale mogą sobie zróżnicować dietę i poskubać to na co mają ochotę. A u nas różnorodność jest ogromna.
Jako, że nieodzowną towarzyszką swej mamusi jest Lucia więc obie się pasą na działce. Luci urosła broda, w świecie ludzkim to rzadko radosna wiadomość ona czuje się dumna i chyba świadczy to o jej pewnej dorosłości.
Wygląda jak Melcia. Jest coraz większa i coraz trudniej je rozpoznać z daleka. Niedługo Melcia nam się zestarzeje i znów będzie widać różnicę... ot życie nawet takie kozie.
Bródka Luci z bliska.
Piękne są Twoje kózki. My też mieliśmy epizod z kozami. Zaczęło się od pary Mela i Gucio . Potem stadko się rozrosło do ośmiu sztuk. Sprzedaliśmy wszystkie ze względu na brak czasu , bo pracujemy zawodowo . Uwielbiam te zwierzątka. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńKózki też mogą się zatruć, zwłaszcza w tym dzisiejszym, zanieczyszczonym świecie... Broda szałowa! Pozdrawiam majowo! ;)
OdpowiedzUsuńKozy to bardzo fotogeniczne zwierzęta. Widzę, że na łące rośnie mniszek, który jest bardzo zdrowy dla zwierząt ponieważ odtruwa, chroni wątrobę, działa rozkurczowo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Kózki są naprawdę śliczne ^^ Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńwy-stardoll.blogspot.com
Teraz brody są na czasie ale wolę jednak je u kóz!;)Ostatnio słyszałam o dzikach jakie konsekwencje ponoszą z jedzenia z pól pszenicy modyfikowanej i chyba ludzkość chce wykończyć planetę o nazwie Ziemia!
OdpowiedzUsuńBuziak Agatko i uważaj na swoje kózki albo niech one bidulki uważają i nie jedzą nic co by im zaszkodziło...noo łatwo napisać!Paaa!:)
Jakie szczęśliwe te kózki :-) Ostatnio widziałam jak 2 kózki leżały rozkosznie na dachu zaparkowanego auta. Ciekawe, czy właściciel się ucieszył? hehe Buziaki :-)
OdpowiedzUsuńLubie kozy, to madre zwierzeta. Ladna ta zielona dzicz :)
OdpowiedzUsuńFajne zwierzątka :-) takie typowe kosiarki :-) znam to bo wszystkozerne hihi. Za dziecka tata trzymal jadly nawet pety hihi. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJakie to sympatyczne zwierzaki :)
OdpowiedzUsuńU mojej mamy sąsiadka ma kozy. Bardzo mądre i towarzyskie zwierzaki. Można z nimi porozmawiać, słuchają, odpowiadają. A małe koźlęta są przeurocze.
OdpowiedzUsuńUrocze kózki, przypominają mi o mojej mamie, która w dzieciństwie kózki pasała. Pamiętam historię, jak Jej śniadanie wraz z opakowaniem zjadła. Pięknie o tej Twojej zwyczajności piszesz. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńAle te Twoje kózki są słodkie :))
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu :)
Subtelne zdjęcia, cudne kozie modelki:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności przesyłam:)
Śliczne kozie modelki i fantastyczna sesja zdjęciowa :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Urocze te Wasze kózki. A wiesz, że ostatnio nawet się zastanawiałam co tam u nich słychać. A tu proszę - chyba myślami "przywołałam" tą notatkę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Piękne modelki, z kozami nigdy nie miałam do czynienia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
uwielbiam <3 zaluje ze nie mam mozliwosci na taka rogata ferajne :) :) :)
OdpowiedzUsuńDobrze że nie tylko o kwiatkach, ale i o zwierzętach snujesz opowieści. Do tego kózki ładnie pozują do zdjęcia.
OdpowiedzUsuńPięknie piszesz o swoim " sielskim " życiu.:))
OdpowiedzUsuń